Wiadomości w skrócie
Sport
Nie przegap
04.09. Festiwal Narodów w Lubinie, m.in. Trebunie Tutki
05.09. Głogowska Noc Poezji
05.09. Turniej koszykówki ulicznej
07.09. Polifonia renesansu - koncert w ramach Wratislavia Cantans
12.09. Dożynki Powiatowe w Polkowicach
12.09. Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej Errantia Musica
Nowe Galerie Foto
Start arrow Lubin arrow Przezwycięża się kryzys i idzie się dalej
Przezwycięża się kryzys i idzie się dalej
30.07.2010. Radio Elka

0730_pielgrzymka.jpgLubin. Ponad dwustu pielgrzymów wyruszyło dziś z Lubina. Pełni energii, intencji i dobrego humoru, choć podczas wędrówki pewnie zdarzą się momenty zwątpienia i zmęczenia. Na Jasną Górę wędrowcy dotrą 9 sierpnia.

Wielu z nich wybiera się po raz pierwszy, ale są i prawdziwi weterani, którzy pielgrzymują już od dwudziestu lat. Pierwszy raz idzie się przeważnie z ciekawości, dla przygody, ale też ze szczególną intencją.
- Uczestniczę pierwszy raz, chcę przemyśleć parę spraw, zastanowić się nad włąsnym życiem - mówi Adam Ozonek - cel jest równie ważny jak i sama wędrówka.

Wśród pielgrzymów spotkaliśmy grupę salezjańską z Lubina. Młodzi klerycy wędrują z pielgrzymką, by poczuć tę szczególną atmosferę, jaka towarzyszy wędrówce.
- Ja będę towarzyszył tylko do Legnicy, ale pamiętam, że pierwszy raz poszedłem z ciekawości - opowiada kleryk Bartosz Majchrzak - poczułem wtedy bardzo dobrą atmosferę, ludzie idą, żeby się spotkać, ale też, żeby zawierzyć Maryi wszystkie sprawy, które noszą w swoim sercu.
Jak twierdzi kleryk Tomasz Sage, zmęczenia fizycznego się nie czuje, można dać sobie radę bez wcześniejszego przygotowania: - Pamiętam, że bywały momenty, że już mi się nie chciało iść i najchętniej to wsiadłbym w pociąg i wrócił do domu, ale to można przezwyciężyć.

Większość osób podkreślała, że samo doświadczenie, kiedy wchodzi się na Jasną Górę, wystarcza, by zdać sobie sprawę, że warto było przezwyciężać kryzysy, które zdarzały się po drodze, że warto było doczekać tego momentu.
(mon)




  Komentarze (1)
1. Dodane przez Kasia, w dniu - 30-07-2010 13:10
Jak dla mnie to najgorszym momentem jest to, że po mszy na Jasnej Górze już nic nie ma... Nagle wszystko się urywa i już nie ma ludzi z którymi się spędzało całe dnie...Nie ma nic z wyjątkiem satysfakcji że się przeszło pielgrzymkę, nawet jeżeli czasami się podjechało jakiś odcinek...

Napisz komentarz
  • Redakcja portalu zastrzega sobie możliwość ingerencji lub niedopuszczenie do publikacji wypowiedzi, które nie odnoszą się do tematu artykułu, naruszają normy prawne, obyczajowe lub są niezgodne z zasadami współżycia społecznego.
  • Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy nie będą publikowane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
Imię:
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »