Start
Piłka nożna
Plewnia: Spadły nam głowy po straconym golu


Chrobry Głogów - Górnik Łęczna 0:1Plewnia: Spadły nam głowy po straconym golu |
26.02.2024. Radio Elka, Leszek Wspaniały | |||||||||||||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: ![]() Gospodarze byli aktywni w pierwszych minutach, ale pierwsza groźniejsza akcja gości w 15 min. zakończyła się strzeleniem gola. Mateusz Młyński pokonał Damiana Węglarza. Po tym golu goście mieli jeszcze dwie dogodne okazje do zdobycia bramki. W 28 min. efektowną paradą od utraty drugiego gola uchronił Chrobrego Węglarz. Po upływie kolejnych minut po rzucie rożnym przed szansą zdobycia gola stanął Lukaz Klemenz, ale ponownie na posterunku był golkiper pomarańczowo-czarnych. W drugiej odsłonie Chrobry atakował. Swoje okazje mieli m.in. Szymon Bartlewicz, Szymon Lewkot, Mateusz Ozimek Jakub Kuzdra czy Mikołaj Lebedyński. Niestety żadna z tych szans nie została zamieniona na gola, a raz gości przed utratą bramki uratowała poprzeczka. - Takiego Chrobrego jak w drugiej połowie chcemy oglądać - podsumował trener głogowian Piotr Plewnia. - Jeżeli będziemy grać tak jak w drugich 45 minutach to wszystko jest przed nami otwarte i punkty też będą zdobywane. Na pewno nie możemy grać tak jak w pierwszej połowie. Szkoda, bo po straconym golu ewidentnie spadły nam głowy. Pracujemy dalej - dodał szkoleniowiec. W następnej serii 3 marca Chrobry wyjedzie do Polonii Warszawa.
reklama
reklama
|
reklama
reklama
reklama