Dziadersie marsz do chatyCzas opuścić schroniskowe kraty |
| 14.01.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Pomysłodawczynią jest Jagoda Kosmala, przed laty wolontariuszka w schronisku, a dziś prowadząca fundację „Jagodzianki, futrzasta sfora bezdomniaków w potrzebie”. - Zawsze miałam sentyment do tych starszych psiaków. Od tego też się zaczęły Jagodzianki, że ja właśnie z tego schroniska zabrałam kilkanaście staruszków do siebie, do domów, właśnie po to, żeby nie umierały w schronisku. Więc to jest jakby taka trochę kontynuacja tego wszystkiego - powiedziała Jagoda Kosmala. Teraz każda osoba chcąca adoptować starszego psa czy kota może liczyć na wymierną pomoc. - Diagnostyka takiego staruszka, badania krwi, USG, badania moczu, które też mogą pokazać nam jakieś choroby, badania kardiologiczne, czyli echo serca, EKG, to już jest koszt ponad 800 zł. Do tego dochodzą koszty leczenia, tabletki, czy problemy ze stawami. Nie każdego po prostu na to stać. No i wpadliśmy na taki pomysł, żeby w ramach pomocy tym staruszkom, że jeśli ktoś zdecyduje się na adopcję któregoś z nich, to po pierwsze dostają od nas ten pakiet właśnie tych wszystkich badań na wstępie, za które po prostu zapłacą Jagodzianki, plus wsparcie później w całym procesie leczenia tego zwierzaka do czasu tak naprawdę jego śmierci. W momencie kiedy ogłosiłam, że taki jest pomysł, już się dołączyły dziewczyny. Julka Kożuchowska, która jest trenerem psów, zaoferowała swoją pomoc i spotkanie po adopcji, żeby pomóc tego psiaka wprowadzić do rodziny. Wyczesany kundel, czyli Magda groomerka zaoferowała pomoc i pełną pielęgnację psiaków, które znajdą domy. Za darmo oczywiście. Dodatkowo tutaj nasz lokalny salon zoologiczny Zwierzogród, zaoferował rabat na wyprawkę dla tych psiaków i kotów, bo mamy też dwa koty, które znajdą domy. I już rozmawiamy jeszcze z taką firmą, która produkuje sprzęt dla psiaków i prawdopodobnie dojdzie do tego jeszcze wyprawka pod tytułem smycz i obroża uszyta specjalnie dla tego zwierzaka już też od firmy, która po prostu robi taki sprzęt - dodała J. Kosmala. We wtorek późnym popołudniem na spacery z psami przyjechali duzi i mali. Był m.in. starosta głogowski. - To chyba taki sentyment już do stowarzyszenia, do naszych Jagodzianek, że jak proszą o pomoc to staram się pomóc i być. Fantastyczna kolejna akcja, ponieważ jak wiemy mamy ujemne temperatury i gdy nie możemy adoptować psa, co w wielu przypadkach jest zrozumiałe, to chociaż ten spacer jest w stanie wiele zdziałać. I dlatego tu jesteśmy, w lakierkach, nie zdążyliśmy się przebrać prosto z pracy, ale wyprowadziliśmy Pakera i Milo, także fantastyczna akcja, jeszcze raz ukłony w stronę Jagodzianek i wolontariatu schroniska - powiedział Michał Wnuk. W gronie wyprowadzających psy na spacery była też Justyna Stępień ze swoją 5-letnią córką. - Wyprowadziłam kilka piesków, żeby miały potem domek i ciepły kocyk - mówiła Iga. - Mamy swojego pieska, który czeka na nas w domu, ale przyjechaliśmy pomóc tym, którego tego domu nie mają - powiedziała J. Stępień.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


