Stanowcze "NIE" mieszkańcówSprzeciw wobec planów budowy zbiornika retencyjnego KGHM |
| 20.01.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Przede wszystkim chcielibyśmy rozwiać wszelkie wątpliwości na temat długoterminowej działalności spółki i naszych inwestycyjnych. Chcemy wysłuchać mieszkańców i ewentualnie dostosować nasze plany inwestycyjne do tych potrzeb. Przede wszystkim tutaj powinniśmy rozróżnić procedurę miejscowego planu od planów ogólnych gmin. W związku ze zmianą przepisów trzeba było sporządzić plany ogólny gmin, w związku z czym nasza firma musiała przedstawić długoterminowe plany, wpisać w te plany ogólne tak, aby mieć zabezpieczone możliwości realizacji pewnych inwestycji, co wcale nie oznacza, że one będą realizowane. Część tych inwestycji jest na etapie planowania, część jest wyłącznie rozpatrywana. Dotyczy to zarówno naszych korytarzy infrastrukturalnych, infrastruktury szybowej czy chociażby pewnie najszerzej komentowanego zbiornika retencyjnego wód kopalnianych. Obawy mieszkańców są nieuzasadnione. Jeżeli chodzi o samą funkcję zbiorników retencyjnych, miała ona by wesprzeć KGHM w działalności w naszej całej gospodarce wodnej. Rozpatrywaliśmy różne lokalizacje, to był obszar ponad 100 km2. Wskazana została lokalizacja takiego zbiornika w gminie Jerzmanowa. Do planu ogólnego zostały podane parametry maksymalne, które wzbudziły bardzo dużo wątpliwości, natomiast nie oznacza to, że są to parametry docelowe takiego zbiornika. Jest to naturalny proces planowania. Tego typu inwestycje można wykonać w uzgodnieniach z mieszkańcami, tak aby wkomponować go naturalnie w istniejącą rzeźbę terenu i minimalnie oddziaływać na lokalne otoczenie. To nie jest zbiornik odpadów poflotacyjnych, to nie jest drugi Żelazny Most, to jest kompletnie nie ta skala. Tutaj mówimy o kilkusetkrotnie mniejszych pojemnościach. Obliczona powierzchnia to jest około 30 hektarów. Przedstawiona wysokość zapór to jest około 17 metrów, przy czym można to wkomponowywać, można pogłębiać dno, co przełoży się na mniejszą wysokość zapór - dodał przedstawiciel miedziowej spółki. Reprezentanci KGHM przekonywali, że nowy zbiornik retencyjny jest inwestycją niezbędną dla dalszego funkcjonowania Zagłębia Miedziowego. Jak podkreślano, obecny zbiornik odpadów poflotacyjnych „Żelazny Most" - największy tego typu obiekt w Europie - zbliża się do granic swojej pojemności. Mieszkańcy argumentowali, że są za rozwojem firmy, ale nie kosztem zdrowia mieszkańców i ich domów. - My w dalszym ciągu jesteśmy bardzo zaniepokojeni, bardzo się obawiamy, a jeszcze po dzisiejszym artykule w mediach uważamy, że KGHM po prostu robi znak głupców, debili. Nie wierzę w to, co zostanie tu powiedziane, ale wierzę w jedno i mam ogromną nadzieję, że skoro dwa miesiące temu na sesji Rady Gminy nasi radni z komitetu pani wójt wydali oświadczenie, że są przeciwko budowie tego zbiornika na terenie gminy, to wszystko jedno, co nam dzisiaj przedstawi KGHM, jakiekolwiek opcje tego zbiornika, oni w dalszym ciągu podtrzymają to swoje stanowisko i na to tylko liczymy. Cały czas nie odpuszczamy i cały czas stanowisko mieszkańców gminy Jerzmanowa, w szczególności tych trzech sołectw, czyli Łagoszów Mały, Kurowice i Modła. My jesteśmy zdecydowanie przeciwko budowie tego zbiornika na terenie naszej gminy. Wszystko jedno, niech on będzie złotem, srebrem, słodką wodą płynący itd. My tego zbiornika nie chcemy. Są naprawdę inne miejsca w innych gminach, gdzie takie zbiorniki mogą powstać, a nie w gminie, która podobno już w swojej nazwie ma „Gościnna dla rozwoju” - powiedziała Bożena Wójcik z Modłej. Podczas spotkania wielokrotnie wybrzmiewał strach przed konsekwencjami inwestycji - zarówno środowiskowymi, jak i społecznymi. - Nie chcemy żyć w cieniu kolejnego „Żelaznego Mostu" - mówili mieszkańcy. Wskazywano na ryzyko katastrofy ekologicznej, obawy związane z bezpieczeństwem wałów i składowanych odpadów, możliwość skażenia wód gruntowych i gleby, spadek wartości nieruchomości czy pogorszenie jakości życia i zdrowia. Mieszkańcy nie ograniczyli się jedynie do krytyki. W czasie spotkania zaproponowano odstąpienie od lokalizacji zbiornika na terenie gminy Jerzmanowa. Podano nową lokalizacją, np. na terenach wokół huty, które zostały wysiedlone. - To są tereny zalewowe - ripostowali przedstawiciele Polskiej Miedzi. Czy KGHM zmieni swoje plany? Czy głos mieszkańców gminy Jerzmanowa zostanie uwzględniony? Pewne jest, że sprawa zbiornika retencyjnego stanie się jednym z najważniejszych tematów dla tego regionu w najbliższych miesiącach.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


