W płomieniach zginął 64-latekPogorzelcy znaleźli schronienie u najbliższych |
| 23.01.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Z niezagrożonej klatki ewakuowano dziewięć osób. - Strażacy po dojechaniu na miejsce zastali rozwinięty pożar obiektu, z którego ewakuowano 9 osób. Prowadzano działania na jednym odcinku bojowym. Przyczyna pożaru jest ustalana przez służby - mówił Adrian Ziemiański, rzecznik prasowy polkowickich strażaków. Akcja gaśnicza prowadzona była głównie z zewnątrz. Działania utrudniały zawalone, drewniane stropy, które po wypaleniu runęły na pierwsze piętro. 17 strażackich zastępów brało udział w działaniach. Ewakuowane osoby miały zaoferowaną pomoc od gminy, ale ostatecznie udały się do swoich rodzin. - Składamy kondolencje najbliższym mężczyzny, który zginął w pożarze. Dziękuję wszystkim służbom, które brały udział w tej akcji w tę mroźną noc. Natychmiast podstawiona autobus komunikacji miejskiej, aby osoby ewakuowane mogły się schronić. Z dalszej pomocy lokatorzy nie skorzystali. Udali się do rodzin w Kaźmierzowie lub w Polkowicach. Inni pojechali do pracy. Cały czas jednak jesteśmy w kontakcie i służymy pomocą - powiedział burmistrz Wiesław Wabik. Po opanowaniu pożaru strażacy przeszukali spaloną część budynku. Na pierwszym piętrze odnaleziono ciało 64-letniego mężczyzny, który - według relacji sąsiadów - tam mieszkał. Przyczynę pojawienia się ognia ustalać będą biegli z zakresu pożarnictwa.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama


















667 70 70 60


