Dyrektor zgłosi sprawę do komisji dyscyplinarnejMatka chłopca: To w ogóle nie powinno mieć miejsca |
| 27.01.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Z relacji mamy szóstoklasisty wynika, że jej syn miał być zaatakowany przez nauczyciela fizycznie i słownie. - Syn w piątek przyszedł do domu ze szkoły roztrzęsiony. Powiedział, że przez niego najprawdopodobniej zostanie ze szkoły wyrzucony nauczyciel od techniki. Spytałam się go, co się stało? Powiedział, że nauczyciel zepchnął go z krzesła i ciągnął za rękę przez całą klasę. W tym momencie zadzwoniłam do pani pedagog, która potwierdziła wszystko to, co powiedział mój syn. Tutaj ze strony szkoły zostały podjęte od razu kroki przez dyrektora, zostały od razu podjęte kroki ochrony małoletnich. No ja pojechałam na policję. Tam syn się troszkę źle poczuł, zaczął go ten bok boleć, więc policjanci kazali nam jechać na SOR i dopiero po badaniu na SOR wrócić do nich. Szpital nas skierował na chirurgię dziecięcą do Legnicy. Zrobili synowi szereg badań, które wykazały, że jest to tylko stłuczenie ciała. Nauczyciele byli w stosunku do mnie przychylnie nastawienie odnośnie tego, że to wszystko zgłosiłam, gdzie trzeba. Mój syn ma orzeczenie o kształceniu specjalnym, o niedostosowaniu się społecznym, więc jest dzieckiem bardzo trudnym. Należy do tych dzieci trudnych wychowawczo. Nauczyciel kazał mu wstać i iść do pani pedagog. Syn powiedział, że wyjdzie jak tylko skończy przepisywać zdanie do zeszytu, bo później nie nadąży. W tym momencie został zepchnięty z krzesła, upadł na metalowy element ławki. No i został tutaj wulgarnie przez nauczyciela skrzywdzony, cytuję „k..wo wyp...dalaj z tej klasy”, gnoju, debilu. To w ogóle nie powinno mieć miejsca - uważa mama szóstoklasisty. Dyrektor SP 3 potwierdza, że w piątek na lekcji techniki doszło do sytuacji kryzysowej. - Nastąpiło niewłaściwe zachowanie nauczyciela względem ucznia. Kiedy mieliśmy już tę wiedzę, uczeń został otoczony opieką pedagoga specjalnego i wicedyrektor. W dalszej kolejności mieliśmy poinformować mamę, ale z technicznych względów ta kolejność nieco się przedłużyła. Poinformowałem właściwe organy. Zadzwoniłem też na policję i powiadomiłem prokuraturę. Będziemy stale monitorować emocje uczniów tej klasy - powiedział Ernest Kłósek. Już wczoraj dyrektor chciał porozmawiać z nauczycielem, ale ten ani wczoraj, ani dziś nie stawił się w pracy. O swojej nieobecności poinformował telefonicznie. Do dziś też nie wpłynęło zwolnienie. - Mam 14 dni na złożenie wniosku do Komisji Dyscyplinarnej przy przy wojewodzie dolnośląskim i to uczynię, ale chciałem poznać przed tym stanowisko nauczyciela, tak żeby mieć pełen obraz sytuacji. Pedagog szkolny tuż po zdarzeniu rozmawiała z czwórką uczniów z klasy, a ci dokładnie potwierdzili przebieg zdarzenia, gdzie mieliśmy do czynienia z nieprawidłowym zachowaniem nauczyciela, zarówno fizycznym, jak i słownym - dodał E. Kłósek. Gdy dyrektor złoży stosowny wniosek do wspomnianej komisji dyscyplinarnej ta może ten wniosek odrzucić lub ukarać nauczyciela: naganą z ostrzeżeniem, zwolnieniem z pracy, zwolnieniem z pracy z zakazem wykonywania zawodu przez 3 lata lub wydaleniem z zawodu nauczyciela.
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


