Prokurator żąda dożywociaCztery lata piekła 31-latki w Gaikach. Sąd ogłosi wyrok |
| 28.01.2026. Radio Elka, Emila Wojciechowska | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Akt oskarżenia przeciwko 33-letniemu Matuszowi J. został skierowany do sądu w maju ubiegłego roku. Sprawa dotyczy wieloletniego przetrzymywania mieszkanki Leszna w okresie od lipca 2020 r. do sierpnia 2024 r., podczas którego była ona pozbawiona wolności, poddawana szczególnemu udręczeniu oraz znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem. W wyniku tych działań doznała ciężkich obrażeń ciała zagrażających życiu. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Z uwagi na drastyczny charakter sprawy sąd zdecydował o wyłączeniu jawności procesu. Podczas konferencji prasowej w Prokuraturze Okręgowej w Legnicy prokurator Liliana Łukasiewicz poinformowała, że przewód sądowy został zamknięty, a w ubiegłym tygodniu odbyły się mowy końcowe. - Pokrzywdzona została przesłuchana przed sądem, jednak z uwagi na doznaną traumę nie brała ona udziału w dalszym przebiegu procesu. Oskarżony natomiast zeznał, że wszystko odbywało się za zgodą pokrzywdzonej - powiedziała prokurator Łukasiewicz. Przesłuchano również wszystkich świadków. Prokurator domaga się dla oskarżonego kary dożywotniego więzienia, a także zakazu kontaktowania się z ofiarą oraz zakazu zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów przez okres pięciu lat. - Może to budzić wątpliwości w sytuacji, gdy wnosimy o karę dożywotniego pozbawienia wolności, jednak jest to zakaz obligatoryjny. Należy pamiętać, że sprawca w szczególnych przypadkach może zostać przedterminowo zwolniony i wówczas te zakazy obowiązują - dodała Łukasiewicz. Prokurator zażądał również zasądzenia na rzecz poszkodowanej częściowego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wysokości 400 tys. zł, a także 50 tys. zł na rzecz Funduszu Sprawiedliwości oraz pokrycia kosztów sądowych. Obrona wnosi o uniewinnienie. Sąd odroczył ogłoszenie wyroku do 3 lutego.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


