Pożar Biedronki w Polkowicach22 zastępy straży pożarnej walczą z ogniem od rana |
| 01.02.2026. Radio Elka, Iwona Mierzwiak | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Polkowicach o godzinie 10.30. Strażacy byli na miejscu już po kilku minutach. - Tak, zgłoszenie do stanowiska kierowania wpłynęło o godzinie 10.30. Około 2-3 minut po zgłoszeniu byliśmy na miejscu. Pożarem był objęty cały dach budynku. Po około 10 minutach naszych działań dach zawalił się do środka. Wtedy płomienie objęły cały budynek - mówił nam na miejscu zdarzenia rzecznik prasowy KP PSP w Polkowicach, Adrian Ziemiański. Po zawaleniu się dachu sytuacja stała się jeszcze bardziej niebezpieczna. Ogień szybko rozprzestrzenił się na cały obiekt handlowy. O godzinie 14 akcja gaśnicza nadal trwała. Na miejscu pracowały jednostki z powiatu polkowickiego i głogowskiego. - Na ten moment pracuje tutaj 22 zastępy Straży Pożarnej z powiatu polkowickiego i głogowskiego. Z Głogowa jest autodrabina, podajemy dwa prądy gaśnicze z autodrabin na zarzewie ognia. W sumie 22 zastępy, to około 100 strażaków na miejscu. Dogaszanie potrwa około 3-4 godziny, ale ciężko jest powiedzieć na ten moment. Około 10 minut temu na miejsce przyjechała koparka, która pomaga nam w rozbiórce obiektu - relacjonował rzecznik. Straty są ogromne. Sklep wraz z całym asortymentem uległ spaleniu. - Tak, praktycznie cały sklep jest spalony. Cały asortyment sklepu również uległ spaleniu - potwierdził Ziemiański. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. - Na ten moment ciężko jest nam ustalić przyczynę pożaru. Z tego, co mogę powiedzieć, dach palił się już po naszym przyjeździe, więc wstępnie można przypuszczać, że pożar powstał właśnie w tej części budynku - dodał. Podczas akcji poszkodowanych zostało dwóch strażaków. Do zdarzenia doszło z powodu trudnych warunków atmosferycznych. - W wyniku niskiej temperatury woda, którą wykorzystywaliśmy do gaszenia pożaru, zaczęła zamarzać. Strażacy poślizgnęli się w pośpiechu. Jeden doznał urazu stawu skokowego, drugi urazu barku - mówił Ziemiański. Strażakom pomoc zaoferowało Starostwo Powiatowe w Polkowicach, którego budynek znajduje się naprzeciwko spalonego supermarketu. - Strażacy mogą wejść tam, zagrzać się i napić ciepłej herbaty. Dodatkowo zadysponowano piaskarkę, która posypała teren, dzięki czemu jest już bardziej stabilnie i lód nie jest tak dokuczliwy - dodał rzecznik. Na miejscu pojawili się także przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej PSP. Teren działań został podzielony na dwie strefy, a akcją dowodzi komendant powiatowy straży pożarnej.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama

















667 70 70 60


