Niektórzy w błocie gubili butyPodbiegi dały w kość biegaczom |
| 15.02.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Dla dzieci przygotowano dystans 800m. - Było bardzo fajnie. Myślałem, że jednak mnie ktoś wyprzedzi, ale nie. Nic mi nie przeszkadzało. Prawie w każdym biegu biorę udział. Dlaczego warto biegać? Dlatego, że to sprawia frajdę i jest bardzo fajnie - mówił Stasiu Szpunar, który minął linię mety jako pierwszy. - Bardzo fajnie było. Na końcu trochę ciężko, ale do przeżycia. Błoto i nierówności trochę przeszkadzały - dodała Julia Pasierbska z Radwanic, pierwsza z dziewcząt. W biegu dla najmłodszych brał udział również Adam Broczkowski. W styczniu ubiegłego roku pisaliśmy o tym 8-latku, który zmagał się ze złośliwym guzem mózgu. W sobotę w dobrej kondycji pokonał 800m. - Dzisiaj pobiegł, bardzo chciał wystartować. Dał radę, jest silny i walczy dalej. Jesteśmy na dobrej drodze, choć tak bardzo boję się o tym mówić głośno - mówiła Joanna, mama Adasia. Walentynkowy cross był też okazją dla osób, które zaczynają swoją przygodę z bieganiem. Dla Kariny Ludwiczak był to pierwszy start, ale jak sama przyznała - nie ostatni. - Pierwszy jakikolwiek udział w biegu. Co mnie skłoniło, żeby zacząć bieganie właśnie tu na Górkowie? W sumie znajomi, którzy biegają i zdrowo żyją. To jest taki początek nowej drogi. Przeżyłam. Nie było łatwo. Było trochę marszu oczywiście, ale przeżyłam - powiedziała Karina. Dystans główny 6 km najszybciej pokonał Paweł Kwiatkowski z Brzegu Dolnego. - Rok temu byłem, ale w roli kibica. Bardzo fajna trasa, crossowa. Mogłoby być nawet więcej terenu. Długi, męczący podbieg po drugiej stronie toru. Ale fajnie się przyjemnie biegło, nie było aż tak zimno. Lubię podbiegać. Zazwyczaj tam upatruję swojej przewagi nad innymi, więc mi się podobało - powiedział zwycięzca, który wyprzedził Grzegorza Jankowskiego i Dawida Błacha. Wśród kobiet najszybsza była Agata Stodoła. - Nie spodziewałam się wygranej. Dopiero jak tutaj pan Jurek powiedział przez mikrofon, że jestem pierwszą kobietą po tym pierwszym okrążeniu, no to byłam mega zdziwiona, bo myślałam, że jestem gdzieś tam powiedzmy po środku, no ale cieszę się, że się udało, bo starałam się po prostu, żeby to było w miarę szybko - przyznała najlepsza z pań, która wyprzedziła Edytę Januszewską i Karolinę Kołodziej. Po biegach można było ogrzać się przy ognisku i zjeść pieczone ziemniaki. Ponadto serwowano ciepłą herbatę, pyszną zupę i pączki. Cały dochód z wpisowego trafi na pomoc dla Jasia Walosa.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


