Strażacy walczą ze skutkami podpaleń trawPięć hektarów spłonęło pod Sobinem, nad Jaczowem kłęby czarnego dymu |
| 15.03.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Pożar nieużytków w rejonie Sobina i Nowej Wsi Lubińskiej zauważono po godzinie 14. W akcji gaśniczej brały udział zastępy z JRG Polkowice oraz ochotnicy z Sobina, Nowej Wsi Lubińskiej i Parchowa. Silne podmuchy wiatru napędzały pożar i groziły jego przeniesieniem na pobliski kompleks leśny. Ostatecznie ogień udało się zatrzymać na skraju lasu. Spłonęło około pięciu hektarów traw. Z ogniem walczono też na obrzeżach Jaczowa. Około godziny 13 zauważono tam pożar na terenie dawnego pola do paintballa. Paliły się nie tylko nieużytki, ale też składowane tam od lat stare opony - zapaliło się kilkanaście z nich. Nad okolicą unosił się gęsty, czarny dym widoczny z daleka. Do działań skierowano strażaków z Głogowa oraz ochotników z Jaczowa i Jerzmanowej. Akcja trwała około godziny. Spłonął hektar traw oraz część opon. Wieczorem strażacy ponownie zostali wezwani do pożaru. Kierowcy jadący trasą S3 zauważyli ogień na nieużytkach w rejonie Jakubowa i powiadomili służby. Sytuację szybko opanowano. To jednak tylko część sobotnich interwencji. Trawy płonęły także przy ulicy Sosabowskiego w Lubinie, między Krzeczynem Wielkim a Gorzycą, a także w Przemkowie, Skidniowie (gdzie strażacy interweniowali dwukrotnie) i Starych Serbach. Strażacy przypominają, że wypalanie traw jest nie tylko skrajnie niebezpieczne, ale również nielegalne. Ogień może w kilka minut wymknąć się spod kontroli i zagrozić ludziom, zwierzętom oraz pobliskim lasom czy zabudowaniom. Wbrew wciąż powtarzanym mitom nie przyspiesza też wzrostu nowej roślinności.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


