Stalowe Bestie na festiwaluCzołgi i nie tylko przyciągnęły tłumy |
| 12.04.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Jest to wczesna wersja Shermana z wczesną blendą armaty 75 mm. Na potrzeby dzisiejszych pokazów, które będziemy odtwarzać, czyli rok 1945, doposażony w worki z piaskiem oraz niezbędny ekwipunek załogi, który najczęściej był przytroczony do wieży czy do elementów pancerza. Jesteśmy pasjonatami, a tak na dobrą sprawę można powiedzieć, że to jest swego rodzaju sposób na życie, bo wielu z nas pracuje na przykład w muzeach, niektórzy są wojskowymi, ale to nie kończy się z zakończeniem festiwalu. Kiedy wracamy do domu, bardzo często trzeba opracować kolejne materiały pod następne imprezy czy projekty, tłumaczenia różnego typu regulaminów i tak dalej. Także to nie tylko przebieranie, ale również pełne badania historyczne. My będziemy załogą Shermana, natomiast na kierowcę czekamy najprawdopodobniej to będzie Mateusz Deling z Muzeum Pancernego w Kłaninie, czyli słynny Tank Hunter - mówił Rafał Górecki, dowódca grupy rekonstrukcji historycznej Greenlight. Liczne zabytkowe auta i motocykle, obozowiska wojskowe, kuchnie polowe. To wszystko można było oglądać, rozmawiać z rekonstruktorami, robić pamiątkowe zdjęcia - Jesteśmy Stowarzyszeniem Miłośników Historii Gryfa Pomorskiego, czyli tej tajnej organizacji wojskowej, która na Kaszubach działała w czasie okupacji niemieckiej. Tutaj przedstawiamy zwykły obóz partyzancki, właściwie zagrodę partyzancką, gdzieś zagubioną w głuszy leśnej. Stąd właśnie te płoty. No i po prostu robimy zwykłe, codzienne czynności. Koleżanka Tereska właśnie przygotowuje nam posiłek. Będziemy mieli kartoflankę, będzie można się posilić. Tutaj chłopcy mają kotlinkę kowalską. No i właśnie wykuwają jakieś metalowe przedmioty, które nam są potrzebne. Zawias chyba był urwany i trzeba go skuć na nowo. Mamy tutaj młodego kolegę, który właśnie umila nam czas gra na akordeonie i pieśniami partyzanckimi, ale też kaszubskimi. No i gotujemy kartoflankę. Nie wiem jak się gotuje kartoflankę, ale Tereska wszystko ogarnia - mówił mówił Adam Sito z grupy rekonstrukcyjnej z Kaszub. - Według starego przepisu babci kartoflankę robimy na kiełbasie. Do tego dodajemy boczek, najlepiej jakby był zasmażany teraz na patelni, ale niestety nie mamy patelni. Do tego dodajemy dużą ilość cebuli. Ziemniaki i takie warzywa jak marchewka, seler i pietruszka. Doprawiamy, zagotowujemy i raczymy się zupą ziemniaczaną według przepisu babci - dodała Tereska. Na placu nad Odrą nie brakowało też współczesnego sprzętu wojskowego, który także wzbudzał zainteresowanie mieszkańców. W niedzielę na finał festiwalu w Kolegiacie o 17:00 koncert orkiestry reprezentacyjnej sił powietrznych. Zapraszamy. Wstęp jest wolny.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


