Start
Piłka ręczna
Nici z medalu
Piłka ręczna
Nici z medalu Nici z medaluNici z medalu |
| 23.01.2011. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60Mecz z Serbią dostarczył kibicom spodziewanych emocji, choć obie drużyny zaczęły niezwykle nerwowo. Na pierwszą bramkę przyszło nam czekać aż do 6 minuty. Bramkarza Serbów pokonał Zaremba. Polacy po kolejnych składnych akcjach prowadzili 2:0 i 5:3. Jednak gdy na 2 min. wyleciał Grabarczyk, kolejne bramki Bojanovicia, Ilicia i Vujina dały prowadzenie rywalowi 6:5. Zresztą z jedną bramki przewagi Serbowie schodzili też do szatni na przerwę. Po przerwie wydawało się, że kluczowy moment meczu miał miejsce między 34 a 39 min. Wtedy po bramkach Tłuczyńskiego, Jurasika, ponownie Tłuczyńskiego i znów Jurasika Polska prowadził już 17:13. W 42 min. trafili Lijewski i ponownie Tłuczyński co dało już wynik 20:15. O czas poprosił szkoleniowiec Serbii i… seryjnie bramki zaczęli zdobywać rywale Polaków. Kolejno: Stojković, Vujin, Ilin, Stojković i w końcu w osłabieniu Serbowie doprowadzili do stanu 20:20 w 48 min. Przebudził się Lijewski. Jego dwie bramki dały szybką odpowiedź na 22:20. W 54 min. kontuzjowanego Tłuczyńskiego zastąpił na skrzydle Bartłomiej Tomczak. W pierwszej swojej akcji ładnie przelobował bramkarza Serbów dając prowadzenie 24:23. Na rozstrzygnięcie trzeba było czekać do ostatnich sekund. Wygraną Polsce 27:26 zapewnił Karol Bielecki. Bramki dla Polski zdobyli: Tłuczyński 10, Lijewski i Bielecki po 4, Jurasik 3, Rosiński 2 oraz Tomczak, B. Jurecki, Zaremba i Jurkiewicz po 1. We wtorek ostatni mecz II fazy MŚ. Polacy zagrają z Chorwacją, która dziś nie sprostała reprezentacji Szwecji. Awans do półfinałów zapewnili sobie już Duńczycy i reprezentacja gospodarzy. (lw)
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama















Polscy piłkarze ręczni pokonali dziś na Mistrzostwach Świata Serbię 27:26 (10:11). O medalu mogą już jednak zapomnieć. Teraz pozostałam walka o jak najwyższą lokatę, aby marzyć jeszcze o występie na igrzyskach w Londynie.
667 70 70 60


