Start
Koszykówka
Zjadły sobie Katarzynki
Koszykówka
Zjadły sobie Katarzynki Kapitalna SverrisdottirZjadły sobie Katarzynki |
| 09.11.2014. Radio Elka, Leszek Wspaniały | |||||||||||||||||
| Dyżurny reporter: Mecz dostarczył kibicom spodziewanych emocji. Pierwsza, bardzo wyrównana kwarta zakończyła się wygraną pomarańczowych 22:20. W drugich 10 minutach skuteczniejsze był zawodniczki Elmedina Omanicia, które wygrały tę partię 19:13 i na przerwę schodził prowadząc 39:35. Jednak to co zrobiły polkowiczanki po przerwie zasługuje 667 70 70 60 na duże brawa. Zaczęły od 5:0 i wyszły na 40:39. Znakomita gra w obronie i pod obiema tablicami pozwoliła prowadzić po trzech kwartach 55:47. W ostatnich 10 minutach Katarzynki zaczęły odrabiać straty, ale na szczęście sygnał do ataku dała Helena Sverrisdottir. Trafiła za trzy i dała oddech w postaci wyniku 62:53. Za chwilę kapitalną akcję przeprowadziła Swanier. Trafiła za dwa, po chwili poprawiła z wolnego i było już 65:53. Z tego wyniku torunianki już się nie podniosły i zasłużenie przegrały różnicą 11 punktów. - Gratuluje zespołowi z Polkowic. Miejscowe zawodniczki zagrały bardzo dobry mecz, a my bardzo słabo. Wiele rzeczy nie układało nam się na boisku. Nie wiem czy to dla nas zimny prysznic czy też jakaś nauczka? CCC wygrało i gratuluję im zwycięstwa - podsumował trener gości Elmedin Omanić. Punkty dla CCC zdobyły: Sverrisdottir 21, Sutherland 16, Swanier i Kaczmarska po 10, Majewska 8 oraz Owczarzak i Szczepanik po 4. - Druga połowa w naszym wykonaniu była dobra, szczególnie w obronie. Troszkę zaryzykowaliśmy. Toruń miał czyste pozycje, ale łatwe rzuty im nie powpadały. To było to ryzyko, które nam się opłaciło Ponadto w drugiej połowie ograniczyliśmy ilość strat - podsumował trener CCC Arkadiusz Rusin.
reklama
| |||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama















W Tauron Basket Lidze Kobiet nie zwalniają tempa koszykarki CCC Polkowice, które nadal zachowują status drużyny niepokonanej. Dziś po ciekawym i szybkim meczu podopieczne Arkadiusza Rusina pokonały Energę Toruń 73:62. 
667 70 70 60


