Asseco Resovia Rzeszów - Cuprum Lubin 3:0Postawili się faworytom |
07.03.2018. Radio Elka, Tomek Jóźwiak | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: Do dzisiejszego pojedynku oba zespoły przystępowały w zupełnie odmiennych nastrojach. W ostatniej kolejce rzeszowianie przegrali z Indykpolem i stracili Marcina Możdżonka. Lubinianie natomiast zanotowali serię dwóch wygranych z Aluronem i Jastrzębskim Węglem. Dzisiaj chcieli podtrzymać dobrą passę, tym bardziej,![]() że Asseco zawsze im leżał. Poczatek spotkania należał do Miedziowych Lisów, którzy szybko uzyskali przewagę. Reakcja trenera Resovii była natychmiastowa. Zimny prysznic podziałał na miejscowych jak płachta na byka i zdołali szybko wyrównać i objąć prowadzenie. Miejscowi wygrywali już 16:10, ale podopieczni Patricka Duflosa walczyli do końca doprowadzając do stanu 16:15. Końcówka należała jednak do ekipy znad Wisłoka, która wygrała do 22. W drugim secie lubinianie znów zawiesili wysoko poprzeczkę. Przez długi czas trwała zażarta walka o każdy punkt. Asseco zdołało jednak zagrać skutecznie i po objęciu prowadzenia nie oddało już go do końca wygrywając do 20. W trzeciej partii gospodarze za wszelką cenę chcieli postawić przysłowiową kropkę nad "i". Miedziowe Lisy znów zaskoczyły i pokazały rywalowi, że mecz się jeszcze nie skończył i walka będzie trwać do samego końca. Siatkarze z Lubina prowadzili już 12:11, ale doświadczenie zespołu z Rzeszowa, spokój i opanowanie wzięło górę. Ostatecznie miejscowi wygrali w trzecim secie do 19 i trzy punkty zostały w Podpromiu. W kolejnej serii spotkań lubinianie podejmą we własnej hali Indykpol Olsztyn. Ten mecz w najbliższą niedzielę, 11 marca w hali RCS o 20.
reklama
reklama
|
reklama
reklama
reklama