Nadal stanowcze NIE wobec farm wiatrowychGortych: Postawa pani wójt jest aspołeczna |
| 03.03.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Gmina Pęcław to nie prywatny folwark inwestorów, a my jako mieszkańcy mamy prawo do pełnej prawdy o skutkach tych decyzji - mówił podczas konferencji Marek Sadowski z komitetu. - Skoro pan przewodniczący i radni tak gorliwie zabiegali o to, żeby stosować się do prawa i uniemożliwiają nam przeprowadzenie referendum w sprawie wiatraków. Ciekawe czy tak samo gorliwie radni i przewodniczący podejdą do sprawy planu zagospodarowania przestrzennego i wezmą pod uwagę stosowne ustawy, m.in. tą w obronie ojczyzny - dodał M. Sadowski. Komitet żąda od władz gminy natychmiastowego wstrzymania prac związanych z usytuowaniem na terenie gminy farm wiatrowych. Przewodniczący komitetu zarzuca wójt Dorocie Jewniewicz ukrywanie faktów przed mieszkańcami. - Ujawnione przez nas dokumenty dowodzą, że Urząd Gminy otrzymał szczegółowe wytyczne i ostrzeżenia od PSE już w kwietniu 2025 roku. Fakt, że te kluczowe informacje nie zostały w porę udostępnione opinii publicznej, traktujemy jako celowe działanie na szkodę mieszkańców i brak transparentności w procesie uchwalania planów miejscowych. Co pani wójt ma do ukrycia? Dlaczego doszło do kłamstwa? - powiedział Krzysztof Gortych. Komitet mówi także o bezprawności procedowanych planów, a dalsze forsowanie projektów dopuszczających wieże o wysokości do 300 metrów jest wbrew stanowisku wojska i bez wymaganych prawem uzgodnień z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej. Społeczników z Bezpiecznej gminy Pęcław wspiera także poseł PiS Wojciech Zubowski. - Dziwię się, że gmina nie jest zainteresowana tym, żeby wysłuchać głosu mieszkańców - powiedział parlamentarzysta. Spór o farmę wiatrową trwa od wielu miesięcy. Kilka tygodni temu Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił skargę komitetu w sprawie przeprowadzenia gminnego referendum.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama

















667 70 70 60


