Wójt podkreśla działania zgodne z prawemJewniewicz: Komitet wprowadza mieszkańców w błąd |
| 04.03.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Zarzuty są zupełnie bezpodstawne. Działania członków komitetu, a także przekazywane przez nich informacje wprowadzają mieszkańców w błąd. Oskarżenia o rzekome kłamstwa z mojej strony czy ukrywanie jakichkolwiek dokumentów są nieprawdziwe. Od początku podkreślałam, że procedura dotycząca ewentualnej lokalizacji fal wiatrowych na terenie gminy jest procesem długotrwałym i skomplikowanym i dotyczy to zarówno kwestii środowiskowych, jak i planistycznych. Cała procedura sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP) jest ściśle określona przepisami prawa i gmina działa w tym zakresie zgodnie z obowiązującymi regulacjami. Obecnie jesteśmy na etapie opracowywania projektu planu. Nie występowaliśmy jeszcze o wydanie opinii, uzgodnień czy stanowisk dotyczących MPZP, ponieważ projekt nie jest jeszcze gotowy, a więc nie ma tak naprawdę dokumentu, który mógłby zostać poddany opiniowaniu - powiedziała D. Jewniewicz. Wójt dodała, że zgodnie z ustawą zostały powiadomione wszystkie właściwe organy. Gmina nie ma dowolnego wyboru instytucji, do których zostaną wysłane pisma. Katalog podmiotów jest określony przepisami prawa i część z tych organów, te które chciały oczywiście złożyły wnioski. - W tym wspomniana przez pana Gortycha PSE. Ale podkreślam były to wnioski, nie były to opinie czy uzgodnienia. Dziwi więc mnie pewność pana Gortycha co do rzekomo uzyskanych uzgodnień. I tak naprawdę nasuwa się pytanie do czego te uzgodnienia miałyby się odnosić skoro żadna z przywołanych instytucji nie otrzymała jeszcze projektu planu. więc nie mogła się odnieść do planu, który tworzy gmina. Twierdzenie, że PSE opiniowało wniosek pismem z 3 kwietnia 2025 roku jest nieprawdziwe. Tym samym zarzucanie mi kłamstwa w odpowiedzi na złożony przez Komitet wniosek o udostępnienie informacji publicznej jest kolejną manipulacją jego członków - dodała wójt. Jak się dowiadujemy - urząd nie występował o opinię, ponieważ na tym etapie procedury nie jest to możliwe. - Ja nie mam nic do ukrycia. Zarówno moje działania, jak i działania urzędników oraz radnych są zgodne z prawem. Chciałabym również zwrócić uwagę, że pan Gortych oraz członkowie Komitetu zdają się nie rozróżniać trzech odrębnych etapów procedury. Pierwszym z nich jest składanie wniosków do MPZP na etapie zawiadamiania o przystąpieniu do sporządzenia planu, co gmina zrobiła. Drugim etapem jest opiniowanie, uzgadnianie projektu MPZP po jego sporządzeniu. Do tego etapu jeszcze gmina nie doszła. Trzecim etapem są stanowiska techniczne wydawane na etapie przed uzyskaniem pozwolenia na budowę. Podkreślam, że są to trzy różne procedury i nie można ich ze sobą łączyć. Odnosząc się do informacji przekazanej przez pana Gortycha o negatywnej opinii Wojskowego Centrum Rekrutacji, należy podkreślić, że jest to stanowisko ogólne, które nie odnosi się do konkretnego projektu, ponieważ taki projekt nie został w tej instytucji przedstawiony, a więc CWCR nie posiada obecnie wiedzy o dokładnej lokalizacji wysokości ani parametrach ewentualnych turbin. Co więcej, projekt planu ogólnego dopuszczający lokalizację elektrowni wiatrowych na terenie gminy Pęcław został przez WCR zaopiniowany pozytywnie. Urząd ma świadomość o istnieniu na terenie gminy strefy. Jest to strefa czasowa, a sam fakt jej istnienia nie oznacza jednak automatycznego zakazu lokalizacji elektrowni wiatrowych. Podobne strefy funkcjonują również w innych gminach, gdzie parki wiatrowe już działają - podkreślała D. Jewniewicz. Podczas konferencji pojawiły się również zarzuty, że wójt i radni nie chcą przeprowadzić referendum w sprawie lokalizacji farm wiatrowych. - Po raz kolejny chciałabym podkreślić, że 30 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny odrzucił w całości skargę Komitetu wskazując, że przeprowadzenie referendum w tej sprawie nie jest możliwe w świetle obowiązujących przepisów dotyczących uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Nie jest to kwestia braku woli, jest to kwestia obowiązującego prawa - zakończyła wójt gminy Pęcław.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


