Specjalistycznych firm nie ma na rynku zbyt wieleUsuwanie odpadów potrwa kilkanaście miesięcy |
| 05.03.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | |||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Blisko 42 mln zł to ogromna kwota, ale niestety takie są koszty utylizacji takich składowisk. Ostateczną kwotę gmina uzyska po wykonaniu postępowania przetargowego. - Czeka nas w tej chwili cała procedura. To będzie tak zwany duży przetarg unijny. To wynika z tego, że jest to usługa powyżej pewnych progów, jest wydłużona procedura zamówień publicznych. Stąd nasze przygotowania do tego, aby niebawem ogłosić przetarg. Wyłonimy firmę, która zabierze i zutylizuje odpady. Tego typu zakładów utylizujących niebezpieczne odpady za dużo w naszym kraju nie ma. To też nie jest tak, że na przykład Państwo by w tej chwili nawet rzuciło kilka miliardów złotych, żeby szybko rozwiązać ten problem. Nie, tego problemu szybko się nie rozwiąże ponieważ przerób tego typu odpadów jest bardzo ograniczony przez małą liczbę firm, które się tym zajmują, a to muszą być specjalistyczne firmy, które posiadają zezwolenia, instalacje, aby po prostu spalić niebezpieczne odpady w odpowiednich temperaturach. Dlatego to jest takie drogie - tłumaczy prezydent miasta Rafael Rokaszewicz. Po wyłonieniu wykonawcy będzie kilkanaście miesięcy na to, aby w sposób bezpieczny odpady z miasta wywieźć. - Teraz będziemy mogli zlikwidować zagrożenie, żeby po prostu można było czuć się bezpiecznie bez stałego monitorowania tego miejsca, bez zwracania uwagi i pilnowania czy czasami ktoś tego nie podpali tak jak to w Polsce się zdarza. Niestety jednym ze sposobów zacierania śladów i utylizacji były czy też są podpalenia takich składowisk. To jest jeszcze większe nieszczęście niż takie składowisko, które tyka niczym bomba - zakończył prezydent.
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


