Chce pomagać zwierzętom w powiecie głogowskimPowrót z misją |
| 06.05.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Natalia przez wiele lat mieszkała w Hiszpanii, gdzie pracowała jako weterynarz i prowadziła fundację pomagającą zwierzętom. Ratowanie, leczenie i organizowanie pomocy dla potrzebujących czworonogów było dla niej nie tylko pracą, ale przede wszystkim życiową misją. Jak sama podkreśla, chęć niesienia pomocy zwierzętom towarzyszyła jej od dzieciństwa i to właśnie ona była powodem wyboru kierunku studiów. - Pomoc zwierzętom jest potrzebna wszędzie - mówi. - A ja zawsze tęskniłam za Polską. Wracałam tu co roku, do Głogowa, do Kotli. Blisko natury, blisko zwierząt. To było dla mnie naturalne, żeby kontynuować to, co robiłam w Hiszpanii, tylko tutaj. Decyzja o powrocie nie była przypadkowa. Choć Madryt dawał możliwości, nie zapewniał warunków, które - zdaniem Natalii - są kluczowe dla dobrostanu zwierząt. W Polsce widzi większy potencjał, by stworzyć miejsce, które będzie nie tylko azylem, ale także punktem realnej pomocy weterynaryjnej. Obecnie pod jej opieką znajdują się już uratowane zwierzęta - koń, psy, owce, kozy, a także papugi. Przebywają zarówno w Głogowie, jak i w Kotli, gdzie docelowo ma powstać ich wspólny dom. Plan zakłada stworzenie przestrzeni, która połączy funkcję azylu z działalnością weterynaryjną. - Nigdy nie planowałam mieć aż tylu zwierząt pod opieką - przyznaje. - Im więcej ich jest, tym mniej czasu zostaje na pomoc weterynaryjną, a to ona jest najbardziej potrzebna. Koszty leczenia są ogromne i to właśnie one najbardziej obciążają fundacje. Większość zwierząt, które trafiły do Natalii, czeka na adopcję. Jednak - jak podkreśla - nie trafią do przypadkowych osób. W tym aspekcie inspiruje się standardami, które poznała w Hiszpanii, gdzie proces adopcyjny jest bardzo dokładny i wymagający. Równolegle trwa organizacja nowego miejsca w Kotli. To jednak dopiero początek - teren wymaga przygotowania, budowy podstawowej infrastruktury i uporządkowania. Dlatego Natalia prosi o pomoc. - Potrzebne są ręce do pracy. Wolontariusze, którzy pomogą przygotować teren, posprzątać, postawić pierwsze konstrukcje. Docelowo pojawią się fachowcy, ale na początku każda pomoc się liczy - mówi. Do wykonania jest wiele: od sprzątania i wywozu odpadów, przez budowę domków dla kotów, wolier dla papug, aż po przygotowanie przestrzeni dla większych zwierząt. Osoby zainteresowane wsparciem mogą kontaktować się bezpośrednio z Natalią telefonicznie pod numerem 691 228 106 lub mailowo: nchitro@gmail.com. Jak podkreśla Natalia, każda wiadomość, każdy gest wsparcia ma ogromne znaczenie - nie tylko praktyczne, ale też motywacyjne. - To dodaje otuchy. Pokazuje, że są ludzie, którym też zależy. Powrót do Polski dla Natalii Chitro to nie tylko zmiana miejsca zamieszkania. To początek nowego etapu - budowania miejsca, które może realnie zmienić los wielu zwierząt w regionie.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama

















667 70 70 60


