Interwencja służb wywołała burzęPogotowie: nagranie pokazuje tylko fragment zdarzenia |
| 04.10.2026. Radio Elka, Iwona Mierzwiak | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Do interwencji doszło 2 października. Policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań, gdzie miało dojść do pobicia 43-letniego mężczyzny. Według zgłoszenia pokrzywdzony miał być kopany w klatkę piersiową i stracić przytomność. Jego stan wymagał hospitalizacji. Policjanci zatrzymali podejrzanego o pobicie 33-latka. Jak wynika z komunikatu polkowickiej policji, mężczyzna miał być agresywny i nie wykonywać poleceń. Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego. W pewnym momencie, jak podaje policja, mężczyzna zaczął machać rękami i uderzył funkcjonariusza. Policjant miał wtedy użyć siły fizycznej, aby odeprzeć zamach i uniemożliwić zatrzymanemu ucieczkę. Właśnie fragment tej interwencji, opublikowany w internecie wywołał falę komentarzy. Na nagraniu w pewnym momencie w działaniach uczestniczą dwaj policjanci oraz dwóch ratowników medycznych. Pogotowie Ratunkowe w Legnicy tłumaczy, że jego zespół został wysłany przede wszystkim do udzielenia pomocy medycznej. W trakcie interwencji sytuacja miała się jednak gwałtownie zmienić. - W trakcie interwencji doszło do dynamicznej sytuacji i bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa osób znajdujących się na miejscu. W tej sytuacji członkowie Zespołu Ratownictwa Medycznego podjęli działania mające na celu wsparcie funkcjonariuszy policji w opanowaniu zagrożenia i zapewnieniu bezpieczeństwa - wyjaśnia Julia Wach, rzeczniczka Pogotowia Ratunkowego w Legnicy. Rzeczniczka zaznacza, że ratownicy nie oceniają działań policjantów, a opublikowane nagranie nie pokazuje pełnego przebiegu zdarzenia. - Materiały pojawiające się obecnie w przestrzeni publicznej przedstawiają jedynie fragment całego zdarzenia i nie obrazują pełnego przebiegu sytuacji, z jaką na miejscu mierzyły się służby. Ocena działań podejmowanych przez poszczególne osoby wyłącznie na podstawie fragmentu nagrania może zatem nie uwzględniać wszystkich okoliczności zdarzenia - podkreśla Julia Wach. Policja wszczęła czynności wyjaśniające, które mają ustalić szczegóły interwencji oraz sprawdzić, czy działania funkcjonariuszy były zgodne z procedurami i prawem. 33-latek usłyszał zarzuty dotyczące m.in. naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia funkcjonariusza, a także naruszenia miru domowego i spowodowania uszczerbku na zdrowiu. Postępowanie ma wyjaśnić pełny przebieg kontrowersyjnej interwencji.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama

















667 70 70 60


