Funklore na początek 42. GSJDrozd: Tam gdzie jest jazz, nie ma nudy |
| 06.10.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Głogowskie Spotkania Jazzowe po raz kolejny chcą udowodnić, że jazz nie musi być muzyką trudną ani niedostępną. Tegoroczny festiwal rozpocznie się od projektu skierowanego zarówno do młodych odbiorców, jak i do tych, którzy wieczorem będą chcieli posłuchać niecodziennego połączenia folkloru, funky i jazzu. - Taki most troszkę między czasami przeszłymi i tradycją naszej polskiej muzyki ludowej, gdzie są piękne melodie. A my to troszkę jeszcze przearanżowaliśmy i dodaliśmy takiego amerykańskiego funka - tłumaczy Paweł Krawczonek. W repertuarze znajdą się dobrze znane polskie melodie ludowe. „Prząśniczka”, „Hola Hola”, „Poszło dziewczę po ziele”, „Czerwone jagody” czy „Czerwone jabłuszko”. Otrzymają zupełnie nowe, funkowe oblicze. „Funklore” będzie jednocześnie początkiem powrotu do ważnej tradycji Głogowskich Spotkań Jazzowych, czyli koncertów edukacyjnych dla dzieci i młodzieży. Jak przypomina Dorota Drozd z MOK-u , przez kilka ostatnich lat tej części festiwalu brakowało. - To bardzo ważna misja festiwalu jazzowego w Głogowie, żeby zarażać młodych ludzi dobrą muzyką - podkreśla. 22 października w ramach Małej Akademii Jazzu odbędzie się specjalny poranek dla uczniów szkół podstawowych. Nie będzie to jednak zwykły koncert, podczas którego młodzi słuchacze pozostaną wyłącznie widzami. Dzieci i młodzież zostaną zaproszone do aktywnego udziału w wydarzeniu. Będą mogły poznać instrumenty, spotkać profesjonalnych muzyków, a nawet wejść na scenę. - Nie tylko tam zagramy, bo to jest oczywiście fajne, ale też dzieci i młodzież będą wciągnięci troszkę w tę kooperację. Zaprosimy ich na scenę, pograją na tych instrumentach, spróbujemy razem zrobić jakiś mały jam session - zapowiada Paweł Krawczonek. Organizatorzy chcą w ten sposób pokazać młodym ludziom, że jazz może być świetną zabawą, a improwizacja nie jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowych muzyków Twórcy „Funkloru” idą jednak o krok dalej. Ich projekt ma pokazać, że improwizacja i muzyczna swoboda nie są wyłącznie domeną współczesnego jazzu. - Chcemy właśnie pokazać, że jazz w polskiej wsi i improwizacja była znana od dawien dawna. Tam gdzie jest jazz, nie ma nudy. Absolutnie porzućcie wszystkie strachy, przyjdźcie, zobaczcie, gwarantuję , że wrócicie - zachęca Dorota Drozd. Na koncert 22 października o 19:00 obowiązują bilety. Można je znaleźć za pośrednictwem portalu Biletyna oraz w kasie Centrum Kultury i teatru w Głogowie.
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


