Upozorowali policyjną akcję, by wyłudzić 100 tysięcy złotychCzujność pracownicy banku uratowała oszczędności |
| 10.10.2026. Radio Elka, Iwona Mierzwiak | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Najpierw mężczyzna odebrał telefon od osoby podającej się za pracownika poczty, a później od rzekomego funkcjonariusza CBŚP. Oszust przekonywał, że oszczędności zgłaszającego są zagrożone i że bierze on udział w tajnej akcji policyjnej. Polecił mu wypłacić pieniądze, a nawet zaciągnąć kredyt na sto tysięcy złotych - opisuje zdarzenie Sylwia Serafin, oficer prasowa KPP w Lubinie. Przestępcy zadbali o wiarygodność swojej historii. Polecili mężczyźnie wybrać na klawiaturze telefonu numer alarmowy 997. Usłyszał nagranie przypominające policyjny komunikat, a następnie głos rzekomego dyżurnego, który potwierdził tożsamość fałszywego funkcjonariusza. To jednak była mistyfikacja. Mężczyzna przez cały czas pozostawał na linii z oszustami. Ci zabronili mu rozłączać się i rozmawiać z innymi osobami. Przekonywali również, że pracownicy banku mogą być zamieszani w przestępstwo. Kiedy mężczyzna poprosił w placówce o wypłatę stu tysięcy złotych, pracownica banku zapytała go, czy nie padł ofiarą oszustwa. - Pracownica banku kilkukrotnie pytała mężczyznę, czy nie jest ofiarą oszustwa. Początkowo zaprzeczał, jednak zaczął nabierać podejrzeń. Kiedy wyszedł z placówki, oszust stał się agresywny i naciskał na wykonanie poleceń. Mężczyzna rozłączył się i zgłosił sprawę policjantom - dodaje Serafin. Policja przypomina: prawdziwi funkcjonariusze nie żądają wypłacania oszczędności ani zaciągania kredytów w ramach tajnych akcji. Jeśli ktoś każe zachować rozmowę w tajemnicy, wywiera presję i poleca przekazać gotówkę, należy natychmiast przerwać połączenie i samodzielnie skontaktować się z policją, korzystając z oficjalnego numeru.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


