1040 zawodników na starcie Biegu Barbórkowego o Lampkę Górniczą40 lat tradycji i sportowych emocji |
| 18.10.2026. Radio Elka, Iwona Mierzwiak | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Bieg organizowany przez KGHM to wydarzenie, które od czterech dekad rozpoczyna obchody Barbórki. Impreza, początkowo skierowana przede wszystkim do pracowników kopalni, dziś łączy środowisko górnicze z lokalną społecznością i biegaczami z różnych stron świata. - Bieg Barbórkowy organizowany przez ZG Lubin to już 40 lat wielkiej tradycji dla naszych pracowników. Jest organizowany corocznie przez KGHM i rozpoczyna obchody barbórkowe. To nasze górnicze święto, które inaugurujemy właśnie tym wydarzeniem. Oczywiście bieg jest przede wszystkim dla pracowników i taka jest nasza tradycja. Wielu z nich aktywnie uprawia sport, a ta impreza pozwala nam się spotkać i rywalizować. I to jest najpiękniejsze - mówił Radosław Stach, dyrektor techniczny ZG Lubin. Sportowych emocji nie zabrakło podczas tradycyjnych sztafet międzyzakładowej i dyrektorskiej. W tej pierwszej triumfowały reprezentantki ZG Lubin. - Co roku zwykle wymieniamy się zwycięstwami z centralą, a chyba po raz pierwszy w historii wygrałyśmy dwa razy z rzędu. Satysfakcja jest więc tym większa i jesteśmy super zadowolone - mówiła Anna Zaczyńska-Skiba z ZG Lubin. W sztafecie dyrektorskiej reprezentanci Huty Miedzi Legnica zajęli drugie miejsce, przegrywając zaledwie o trzy setne sekundy. - Ostatecznie drugie miejsce, ale minimalna porażka, bo tylko trzy setne sekundy. Warto jednak podkreślić przede wszystkim wspaniałą atmosferę sprzyjającą integracji podczas jubileuszowego, czterdziestego Biegu Barbórkowego. Naprawdę wszystko zorganizowane wspaniale - podkreślał Grzegorz Tyrkowiec z Huty Miedzi Legnica. Tegoroczna frekwencja wyniosła 1040 osób. Jak zauważył dyrektor Stach, to liczba, która pozwala zachować wyjątkowy charakter wydarzenia. - Mieliśmy rok, kiedy startowało dwa tysiące osób. Dzisiaj mamy 1040. Myślę, że to naprawdę wystarczająca liczba, a ten bieg robi się trochę elitarny - podkreślił. Dla wielu uczestników start w Lubinie to już tradycja, dla innych początek biegowej przygody. Lesław Bąk z Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń PeBeKa wspominał, że właśnie podczas jednego z pierwszych startów w tej imprezie po raz pierwszy pokonał 10 kilometrów w czasie poniżej godziny. - Zacząłem biegać jakieś dwa i pół roku temu. To chyba były moje pierwsze albo drugie oficjalne zawody. Znajomi biegacze namówili mnie, żebym się zapisał, i to było bardzo fajne uczucie. Wtedy pierwszy raz pobiegłem poniżej godziny i to był mój wielki sukces. Zawsze jest komplet, praktycznie tysiąc ludzi, także uważam, że organizacyjnie wszystko jest w porządku - mówił. Na starcie pojawili się również debiutanci, dla których jubileuszowa edycja była okazją do sprawdzenia formy na własnym terenie. Inni traktowali dziesięciokilometrowy dystans jako kolejny sprawdzian przed większymi wyzwaniami. - Żona biegała, więc trochę od niej złapałem zajawkę i poszło. Muszę powiedzieć, że 10 kilometrów to dla mnie nieduży dystans. Biegamy z kolegą po górach po ponad 30 kilometrów. Niedawno ukończyliśmy też maraton w Warszawie, więc to nie jest dla mnie duży dystans. Na pewno jednak będę starał się pobiec szybko, więc pewnie da w kość - mówił Michał Kubowski, pracownik KGHM ZANAM. Po raz piąty w Biegu Barbórkowym wystartowała Marta Kubowska z Lubina. - Podoba mi się, to fajna regionalna impreza, na której zawsze jest dużo ludzi i dobra zabawa. Cieszę się, że w tym roku przetestowano pierwszą strefę. Dużo biegam, jeżdżę na rowerze i pływam. Przygotowuję się głównie pod kątem triathlonu. Jeśli chodzi o bieganie, to pokonuję około 150 kilometrów miesięcznie - opowiadała. Na trasie nie zabrakło zawodników z zagranicy. Najszybsi okazali się Kenijczycy, którzy zajęli trzy pierwsze miejsca. Czwarty był Ukrainiec Roman Adamowicz, uczestniczący w biegu już po raz piąty. Najlepszą Polką została Magdalena Patas z Wrocławia. Jubileuszowa edycja zakończyła się nie tylko sportowymi rozstrzygnięciami, ale też symbolicznym akcentem. Każdy uczestnik otrzymał pamiątkowy medal, a najlepsi nagrody rzeczowe i finansowe. Czterdzieści lat tradycji pokazało, że „Lampka Górnicza” to coś więcej niż bieg na 10 kilometrów: to spotkanie ludzi, których łączą sport, region i górnicze święto.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


