Kradzież, której nie byłoKradzież, której nie było |
| 06.03.2008. Radio Elka, Maciej Iżycki | |||||||||||||||||||
| Dyżurny reporter: Policjanci otrzymali zgłoszenie o kradzieży volkswagena passata. Złożył je właściciel auta. Zeznał, że samochód został uprowadzony i uszkodzony przez nieznanych mu sprawców. Na miejsce udał się patrol. Funkcjonariusze znaleźli samochód wkomponowany 667 70 70 60 w jedną z ulicznych latarni. - Policjanci z sekcji kryminalnej rozpoczęli poszukiwania sprawców zgłoszonej kradzieży. Szybko jednak okazało się, że takiej kradzieży nie było. Zebrane w tej sprawie informacje wskazały na to, że to właściciel passata, 37 - letni mieszkaniec Głogowa, jechał samochodem gdy stracił nad nim panowanie i uderzył w latarnię - powiedział nam Bogdan Kaleta, rzecznik głogowskiej policji. Głogowian chcąc uniknąć konsekwencji karnych i finansowych, zdecydował się zrzucić winę na innych i złożył fałszywe zeznania. Teraz może za to odpowiedzieć przed sądem. Za składanie fałszywych zeznań oraz za powiadomienie o przestępstwie, którego nie było, grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. To już drugi taki przypadek w ciągu ostatnich tygodni. Nie tak dawno podobnego czynu dopuściła się 19-latka postrzelona z wiatrówki. Również ona próbowała winę zrzucić na nieznanych sprawców, by chronić swego chłopaka, który nieumiejętnie obchodził się z bronią. (mai)
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama















667 70 70 60



