Wiadomości w skrócie
Sport
Nie przegap
04.09. Festiwal Narodów w Lubinie, m.in. Trebunie Tutki
05.09. Głogowska Noc Poezji
05.09. Turniej koszykówki ulicznej
07.09. Polifonia renesansu - koncert w ramach Wratislavia Cantans
12.09. Dożynki Powiatowe w Polkowicach
12.09. Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej Errantia Musica
Nowe Galerie Foto
Start arrow KGHM arrow Talarczyk: Sprowadzili na siebie nieszczęście
Talarczyk: Sprowadzili na siebie nieszczęście
16.06.2010. Radio Elka
0616_zg_lubin.jpgKGHM. Osiem osób, w tym kierownik działu robót i główny inżynier, są winni wypadku, do którego doszło w lutym w kopalni Lubin – uznała komisja Wyższego Urzędu Górniczego. Podczas nawiercania otworu w wyrobisku, eksplodował ładunek wybuchowy, w czego efekcie zginął jeden górnik, a czterech innych zostało rannych. WUG skierował już wniosek do sądu o ukaranie winnych.
Do wypadku doszło 25 lutego o godzinie 4.25 na głębokości 610 metrów. Komisja dopatrzyła się wielu przypadków naruszenia przepisów w działalności firmy, której pracownicy zostali poszkodowani. - Po pierwsze w czasie umieszczania ładunków pracowała też wiertnica. To pierwszy błąd. Ponadto ładunki wybuchowe były transportowane w łyżce ładowarki, co jest sprzeczne z wszelkimi przepisami. Dodatkowo nad linią strzałową przebiegała linia elektryczna pod napięciem. To kolejny złamany przepis – wylicza Jolanta Tokarczyk, rzecznik urzędu. Rzeczniczka dodaje, że nawiercono nieodpowiednią ilość otworów. Warunki, w jakich pracowali górnicy, były wyjątkowo trudne. Mimo to nadzór nie przerwał robót. Poza tym podczas umieszczania w ścianie ładunków wybuchowych w rejonie zagrożenia przebywali postronni ludzie.

W efekcie złamania wielu przepisów doszło do detonacji nawierconego ładunku. Zginął 53-letni lubinianin - pracownik częstochowskiej firmy. - Wśród osób, które nieprawidłowo obchodziły się z ładunkami wybuchowymi i źle prowadziły roboty strzałowe, są także osoby poszkodowane. Można powiedzieć, że niejako sami na siebie sprowadzili nieszczęście. Oprócz nich naruszeń dopuścili się kierownik działu robót górniczych, główny inżynier górniczy, sztygar zmianowy i sztygar oddziałowy – dodaje rzeczniczka. Wszyscy, których komisja uznała za winnych, sa pracownikami specjalistycznej firmy, która wykonywała na rzecz KGHM prace strzałowe. (mat)


  Komentarze (1)
1. Dodane przez M, w dniu - 17-06-2010 14:55
W firmach nagminnie są łamane przepisy-byle taniej i szybciej.Pracownik nie liczy się.Liczy się tylko to że dozór może pochwalić się efektami i po premie polecieć do prezesa.Robiłem w firmie dwa lata więc wiem o czym pisze.

Napisz komentarz
  • Redakcja portalu zastrzega sobie możliwość ingerencji lub niedopuszczenie do publikacji wypowiedzi, które nie odnoszą się do tematu artykułu, naruszają normy prawne, obyczajowe lub są niezgodne z zasadami współżycia społecznego.
  • Wypowiedzi zawierające wulgaryzmy nie będą publikowane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
Imię:
Komentarz:



Kod antyspamowy:* Code

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »