Walka z czasem i własnymi słabościamiUdany półmaraton w Polkowicach |
| 27.04.2026. Radio Elka, Maciej Iżycki | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Biegacze mieli okazję ścigać się w Polkowicach na dwóch dystansach 10 i 21,1 km. Nie zabrakło również konkurencji dla miłośników Nordic Walking. Ci wyruszyli na trasę o długości pięciu kilometrów. W zawodach uczestniczyły również, wraz ze swymi opiekunami, dzieci z niepełnosprawnościami. - To już piąta edycja Att Run Fun w Polkowicach. Biorą w niej udział nie tylko mieszkańcy Polkowic. Zwodnicy przyjechali z całej Polski żeby wziąć udział zarówno w półmaratonie, jak i biegu na 10 kilometrów. Trudno mi w tej chwili powiedzieć ilu biegaczy wyruszyło na trasę. Myślę, że jest ich około 450. Trasa w tym roku jest chyba bardziej ciekawa niż wymagająca. Są oczywiście na niej dłuższe i krótsze podbiegi, ale mam nadzieję, że doping w tych miejscowościach, przez które będą biegli zawodnicy sprawi, że nie odczują oni trudu tej trasy - mówił Krzysztof Augustyniak z firmy ATT Sport, organizator imprezy. Półmaratonowi patronował burmistrz Polkowic Wiesław Wabik. Jak twierdzi jego zastępca Sebastian Sypko, jest to doskonała promocja gminy. - Przyjeżdża do nas wielu gości z zewnątrz. Widać to chociażby po tablicach rejestracyjnych samochodów, które stoją wokół stadionu. Ale też wielu Polkowiczan bierze udział w tych biegach - twierdzi Sebastian Sypko. Impreza miała także swój wymiar charytatywny. Podczas półmaratonu zbierano pieniądze na wsparcie dla walczącego z glejakiem Filipa Rodzika, społecznika i paraolimpijczyka. - Jestem bardzo szczęśliwy, że tyle osób zebrało się tutaj. Bardzo wszystkim dziękuję. Jestem szczęśliwy, że mogę liczyć na waszą pomoc. Kiedyś też tutaj dla wielu osób robiłem różne rzeczy, a teraz te osoby robią coś dla mnie. To bardzo wzruszające - powiedział nam Filip Rodzik, który dotarł na polkowicki stadion lekkoatletyczny by dopingować biegaczy. Jako pierwszy bieg na 10 kilometrów ukończył Jakub Wawrzykowski z Nowej Soli. - Trochę ciężko dzisiaj się biegło. Dokuczał mocny wiatr. W pierwszej części dystansu zabrałem się z zawodnikami, którzy biegli półmaraton. Dopiero pod koniec dystansu, wiedząc, że mam mocny finisz, przyspieszyłem i zaatakowałem - mówił nam tuż po przybiegnięciu na metę. Drugie miejsce wśród panów na krótszym dystansie zajął Aleksander Wostal z Zielonej Góry. Jako trzeci przybiegł natomiast Jacek Jabłoński z Legnicy. Wśród pań najszybciej 10 kilometrów pokonała Aleksandra Talkowska z Nowej Soli. Drugie miejsce zajęła Ewelina Michniewicz z Krosna Odrzańskiego zaś trzecie - Karolina Borowska z Osieku. Najszybciej trasę półmaratonu pokonał Paweł Kosek z Tych. Zwycięstwo kosztowało go wiele energii. - Do tej pory miałem trzy takie naprawdę trudne biegi, gdzie cierpiałem niemiłosiernie. Ten dzisiejszy bieg to chyba top jeden w tej kategorii. Jeszcze się tak nie nacierpiałem, tak jak tutaj na końcowych metrach. Takie biegi są ciężkie, ale chyba właśnie takie najlepiej się później wspomina i motywują najbardziej. Nie sadziłem, że uda mi się tak dobrze pobiec, zwłaszcza, że dochodzę do siebie po kontuzji. Pogoda była mniej sprzyjająca, niż rok temu, ale i tak pobiegłem dwie minuty szybciej wiec poprawiłem ten rekord trasy z poprzedniego roku - powiedział zwycięzca tegorocznego półmaratonu w Polkowicach. Wśród mężczyzn jako drugi zameldował się na mecie Jacek Stadnik z Karlina. Trzecie miejsce zajął natomiast Patryk Sarżyński z Lubina. Kategorii kobiet zwyciężyła Beata Michałków z jeleniej Góry. Drugie miejsce zajęła Karolina Bilecka z Michałowa. Na trzecim miejscu uplasowała się natomiast Edyta Kuriata z Polkowic.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


