Temat dla reporteraCzy w małej wiosce są potrzebne progi zwalniające? |
| 07.05.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Już do roku w gminie znajdują się nasze pisma z prośbą o ich zamontowanie. Do tej pory nic z tym nie zrobiono. Chodników nie ma, auta jeżdżą szybko, a dzieci w wiosce jest sporo. O tragedię nie trudno. Wiosną dużo ludzi przyjeżdża tu na stawy i to są piraci drogowi. Potrzebujemy progu zwalniającego, a nawet dwóch, ale nie mogę się doprosić od pani wójt - mówiła nasza słuchaczka. Okazuje się, że w gminie temat jest znany. Jednak został wnikliwie przeanalizowany włącznie z opinią policji. - Wiele razy były już przekazywane informacje mieszkańcom i radnym. Gmina miała sprawdzić możliwości techniczne oraz potrzebę zamontowania tych progów i tak też się stało. W tej sprawie wystąpiliśmy również do policji o zajęcie stanowiska czy montaż w tej miejscowości progów zwalniających jest zasadny. Mieleszyn nie jest dużą miejscowością. Nie ma szczególnie dużego natężenia ruchu zarówno pojazdów jak i pieszych. Nie odnotowano tam również zdarzeń drogowych, które wskazywałyby na konieczność wprowadzenia dodatkowych środków uspokojenia ruchu. Progi zwalniające powodują zarówno zwiększone drganie jak i hałas, a także utrudnienia przejazdu m.in. dla służb ratunkowych czy autokarów. Nie bez znaczenia są również koszty związane z ich montażem, a także późniejszym ich utrzymaniem. Do tego dochodzi zmiana organizacji ruchu. Także w przypadku braku wyraźnych przesłanek do montażu progów wydatkowanie środków publicznych na ten cel nie znajduje pełnego uzasadnienia. Ale chcę podkreślić, że sytuacja na drogach jest cały czas monitorowana. Jesteśmy na bieżąco i w razie pojawienia się jakichś nowych okoliczności będziemy rozważać wprowadzenie jakichś rozwiązań - powiedziała Dorota Jewniewicz, wójt gminy Pęcław.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama

















667 70 70 60


