Prokuratura Okręgowa w Łodzi zakończyła śledztwoJest akt oskarżenia w sprawie śmierci Bartosza S. |
| 19.06.2026. Radio Elka, Emila Wojciechowska | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Do dramatycznych zdarzeń doszło 6 sierpnia 2021 roku na ul. Traugutta w Lubinie. Nad ranem matka 34-latka wezwała policję, ponieważ jej syn był agresywny i rzucał kamieniami w okna. Poinformowała funkcjonariuszy, że syn nadużywa narkotyków. Policjanci przez dłuższy czas próbowali obezwładnić mężczyznę, a nagranie z tego zajścia obiegło internet. Po policyjnej interwencji mężczyzna zmarł, a okoliczności jego śmierci wywołały ogromne kontrowersje w przestrzeni publicznej. W późniejszych dniach pod lubińską komendą policji doszło do protestów i zamieszek. Śledztwo w sprawie śmierci Bartosza S. nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Po pięciu latach, w styczniu 2026 roku, prokurator postawił zarzuty dwojgu ratownikom, a wczoraj poinformowano o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia. - Stefania S. i Paweł P. ocenili stan zdrowia i wartość parametrów życiowych pokrzywdzonego wyłącznie na podstawie badania fizykalnego oraz informacji uzyskanych od funkcjonariuszy policji. Po przeniesieniu do ambulansu, stwierdzili brak funkcji życiowych pokrzywdzonego i przetransportowali go do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Lubinie, gdzie stwierdzono zgon mężczyzny - informuje prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Biegli z zakresu medycyny ratunkowej stwierdzili, iż postępowanie członków ZRM było nieprawidłowe. - Ratownicy nie potwierdzili zatrzymania krążenia przy użyciu defibrylatora, odstąpili od wykonania medycznych czynności ratunkowych i nie rozpoczęli resuscytacji. W opinii nadto wskazano, iż dokumentacja z czynności medycznych nie odzwierciedla prawidłowo przebiegu interwencji - przekazał prokurator. Zespołem kierowała Stefania S. i to ona, zdaniem prokuratury, zdecydowała o odstąpieniu od podjęcia powyższych czynności. Następnie pokrzywdzonego przetransportowano na SOR. Natomiast Paweł S. widząc nieprawidłowości w postępowaniu kierowniczki podczas interwencji nie dokonał wymaganych działań. Zachowanie członków zespołu Ratownictwa Medycznego Pogotowia Ratunkowego w Legnicy zostało zakwalifikowane jako czyn z art. 160 § 1 i 2 kk czyli narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu za co grozi do 3 i do 5 lat więzienia. Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Lubinie. Kwestia zachowania policjantów podczas interwencji wyłączono do odrębnego rozpoznania.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


