Utrzymanie zieleni tematem gorącej dyskusjiZarośnięte chodniki, ścieżki i ronda. Mieszkańcy alarmują |
| 22.07.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 W audycji „Temat dla reportera” właściwie nie ma dnia, by słuchacze nie zgłaszali kolejnych problemów z bujną roślinnością w różnych częściach Głogowa. Zwracają uwagę na krzewy i drzewa wchodzące na chodniki oraz ścieżki rowerowe, zarośla ograniczające widoczność na drogach i przy przejściach dla pieszych, a także zachwaszczone tereny i usychające drzewa wymagające interwencji. - Te krzaki i drzewa są tak obrośnięte, że trzeba się do połowy schylać, żeby przejechać - mówił jeden ze słuchaczy, opisując sytuację na ścieżce rowerowej wzdłuż ul. Wojska Polskiego. Inna mieszkanka alarmowała, że akacja przy ul. Henryka Głogowskiego coraz bardziej zajmuje chodnik. - Jeszcze trochę i nie będzie możliwości normalnego przejścia - podkreślała. Podobne sygnały dotyczą przejścia dla pieszych przy ul. Wita Stwosza. Mieszkańcy zwracają uwagę, że rozrośnięte krzewy utrudniają ocenę, czy nadjeżdża samochód. Co ciekawe, do redakcji trafiają także głosy z przeciwnej strony. Część mieszkańców krytykuje zbyt intensywne koszenie trawników. Jeden ze słuchaczy pytał, dlaczego przed falą upałów skoszono trawnik na osiedlu Kopernik niemal „do gołej ziemi”. Temat utrzymania zieleni podnosi również stowarzyszenie Bezpieczny Głogów, które złożyło do rady miejskiej petycję dotyczącą sposobu dbania o miejską przestrzeń. Społecznicy wskazują, że w wielu miejscach chwasty i zarośla pogarszają estetykę miasta, a problem - ich zdaniem - powtarza się od kilku lat. Magistrat zapewnia, że analizuje wszystkie zgłoszenia mieszkańców, również te przekazywane za pośrednictwem Radia Elka. - Wsłuchujemy się w głosy mieszkańców i za każde zgłoszenie dziękujemy. Priorytetem są pasy przy drogach, ścieżkach rowerowych oraz okolice przejść dla pieszych, gdzie szybko rosnąca roślinność może ograniczać widoczność i stwarzać zagrożenie. Pracujemy według harmonogramu, ale interweniujemy również tam, gdzie wymaga tego sytuacja - zapewnia Marta Dytwińska-Gawrońska. Miasto zwraca również uwagę, że tegoroczna pogoda sprzyja wyjątkowo szybkiemu wzrostowi roślinności. Wysokie temperatury i częste opady sprawiają, że trawa, krzewy i drzewa intensywnie się rozrastają, dlatego nawet po wykonanych pracach pielęgnacyjnych w krótkim czasie ponownie wymagają interwencji. - Warto pamiętać, że roślinność służy także owadom i mniejszym zwierzętom, więc są miejsca, gdzie trawa jest wyższa lub rzadziej koszona. Taka wyższa trawa w upalne dni znacząco obniża temperaturę, co latem ma duże znaczenie - dodaje Marta Dytwińska-Gawrońska. Takie podejście wpisuje się w coraz wyraźniejszy trend widoczny w wielu polskich miastach. Samorządy coraz częściej odchodzą od regularnego koszenia wszystkich terenów zielonych, koncentrując prace przede wszystkim tam, gdzie roślinność może wpływać na bezpieczeństwo. Znalezienie równowagi między bezpieczeństwem, estetyką i funkcjami ekologicznymi zieleni staje się dziś jednym z największych wyzwań dla samorządów. Wszystko wskazuje na to, że przed miastem jeszcze wiele pracy, by zyskać społeczną akceptację dla takiego sposobu utrzymania zieleni. Jak pokazują telefony do audycji „Temat dla reportera”, temat budzi duże emocje.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama

















667 70 70 60


