Nowa wystawa na dworcu PKPU stóp Himalajów. Nepal |
| 24.08.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Wystawa nosi tytuł „U stóp Himalajów. Nepal” i jest kolejną odsłoną projektu, który od lat można oglądać na głogowskim dworcu. Fotografie powstały podczas ostatniej wyprawy Sroczyńskich do Nepalu. Na fotografiach znalazły się zarówno krajobrazy, jak i codzienne życie mieszkańców Nepalu. Jednym z ważniejszych punktów wyprawy było Katmandu oraz położona wokół niego dolina, w której znajduje się wiele obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zdjęcia pokazują również ulice nepalskiej stolicy, mieszkańców oraz ślady trzęsienia ziemi z 2015 roku. Sroczyńscy dotarli także w górskie rejony kraju, gdzie mieli okazję zobaczyć zupełnie inną rzeczywistość. Jednym z doświadczeń, które szczególnie zapadły Grażynie Sroczyńskiej w pamięć, była wizyta w niewielkiej szkole w górach. - Zobaczyliśmy, jak ci ludzie potrafią sobie radzić. Trafiliśmy na dyrektora szkoły, który całym sercem był oddany swojemu pomysłowi. Jako jedyny przyjmował dzieci z tak zwanej kasty niedotykalnych, które rodzą się już wykluczone ze społeczeństwa - opowiada podróżniczka. Wyprawa przyniosła również doświadczenia, z którymi europejski turysta nie spotyka się na co dzień. Sroczyńscy byli świadkami tradycyjnego obrzędu kremacji zwłok. Ceremonia odbywała się nad rzeką podczas święta poświęconego Szywie. Turyści mogli obserwować ją wyłącznie z drugiego brzegu. - Było tam kilka tysięcy osób. Ścisk był niesamowity. Było to dla nas niesamowite, dlatego że coś takiego w naszej kulturze po prostu nie mieści się w głowie - wspomina Grażyna Sroczyńska. Autorzy wystawy nie chcą jednak ograniczać się wyłącznie do pokazywania atrakcji turystycznych. Ich fotografie mają przede wszystkim opowiadać o miejscach i ludziach, których spotykają podczas swoich podróży. „U stóp Himalajów. Nepal” to więc nie tylko zdjęcia gór. To również opowieść o Katmandu, nepalskich ulicach, religii, tradycjach, codzienności i społecznych kontrastach.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama

















667 70 70 60


