Prokuratura: "Nie było zagrożenia dla życia i zdrowia"Nie będzie dochodzenia w sprawie filmu z koparką |
| 25.08.2026. Radio Elka, Hania Ciesielska | |||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Film, jak tłumaczyli Żaneta Baczyńska i Michał Górawski, miał promować inwestycję, o którą jako radni wnioskowali. Od początku wzbudzał jednak kontrowersje. Na nagraniu widać radnych na terenie budowy, a także w kabinie koparki. Nie mieli odzieży ochronnej. Postępowanie wyjaśniające wszczął Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Do sprawy odniósł się również wykonawca - Przedsiębiorstwo Budownictwa Drogowego. Firma zastrzegła, że nie organizowała nagrania, nie zgadzała się na wejście radnych na budowę ani na korzystanie przez nich z koparki. Sprawą, po zawiadomieniu złożonym przez radnego Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Sarzyńskiego, zajęła się również prokuratura. Ta ostatecznie odmówiła wszczęcia postępowania. - Prokurator prowadzący postępowanie przeprowadził czynności sprawdzające - zapoznał się z filmem, który zgłaszający dołączył do zawiadomienia, rozmawiał ze zgłaszającym oraz osobami, które były na filmie - wylicza Marek Wójcik, prokurator rejonowy w Głogowie. - W oparciu o to prokurator stwierdził, że nie było żadnego zagrożenia dla życia i zdrowia kogokolwiek. W związku z tym wydał postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania karnego - wyjaśnia. Radny PiS Krzysztof Sarzyński przyjmuje decyzję prokuratury do wiadomości. - Prokurator jest od zbadania sprawy, ma do tego możliwości. Wyszło, że nie widzą podstaw do dalszych czynności. Ja to szanuję. Sprawa została zbadana, zamknięta i z mojej strony to wszystko - powiedział Radiu Elka. Radni Żaneta Baczyńska i Michał Górawski, po fali krytyki, wcześniej usunęli nagranie. Dziś nie kryją satysfakcji z decyzji prokuratury. - Moim zdaniem cała ta sprawa przede wszystkim pokazuje bardzo istotne różnice między samorządowcami Koalicji Obywatelskiej a samorządowcami Prawa i Sprawiedliwości. Dla mnie i dla Żanety Baczyńskiej sukcesem było doprowadzenie do remontu ulicy Parafialnej, a dla radnego Krzysztofa Sarzyńskiego priorytetem było urządzenie politycznej awantury - komentuje Górawski. Radny KO uważa, że zawiadomienie do prokuratury było elementem politycznej walki. - Ten groteskowy donos do prokuratury stanowił finał tej politycznej kampanii. Decyzja prokuratury, jak sądzę, wbija osikowy palik w tę sztucznie wykreowaną polityczną awanturę - mówi. Zapytany, czy nie widzi nic niestosownego we wchodzeniu na plac budowy, przyznaje, że samo ujęcie w kabinie koparki było niefortunne i dlatego film został usunięty. - Do tego się przyznajemy. Jesteśmy tylko ludźmi, popełniliśmy w tej kwestii błąd. Natomiast wszystko ponad to to już jest sztucznie wykreowana polityczna awantura i atak polityczny - uważa Górawski. Jak podkreśla, film miał w żartobliwy sposób zwrócić uwagę na remont ulicy Parafialnej. - Ten remont to jest nasz sukces - dodaje.
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


