Niemstów przeniósł się w świat "Dziadów"Cmentarz, kruki, anioły i niezwykła atmosfera |
| 05.09.2026. Radio Elka, Iwona Mierzwiak | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Pomysłodawc\ynią inscenizacji była dyrektor i reżyserka spektaklu - Patrycja Słota. - Pomysłów mam zawsze bardzo dużo, ale chciałam, aby dzisiaj przy Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka w Niemstowie powstał cmentarz i abyśmy przenieśli się w czasy obrzędu dziadów, a więc w czasy drugiego dnia listopada. Zaangażowani zostali mieszkańcy gminy Lubin, wójt gminy Lubin, pan Norbert Grabowski, radni, rodzice dzieci uczęszczających do szkoły, Koło Gospodyń Wiejskich, no i przyjaciele - mówiła nam Patrycja Słota. Skala wydarzenia zrobiła wrażenie również na włodarzu gminy, który czytał w fragmenty "Dziadów". - Wstępnie wiedziałem, że taka będzie, ponieważ pani Patrycja rąbek tajemnicy mi zdradziła, ale jak zobaczyłem, to przerosło moje oczekiwania - przyznał wójt Norbert Grabowski. Jak podkreślał, jednym z najważniejszych elementów przedsięwzięcia była integracja mieszkańców. - I to jest fajne, właśnie ta integracja, że mieszkańcy się integrują, robią coś razem, coś fajnego, coś świetnego. Taka okazja jak Narodowe Czytanie „Dziadów” to przede wszystkim bardzo wspaniała okazja do integracji ogólnej - mówił wójt. Przygotowania do przedstawienia trwały od sierpnia. Były próby, przygotowywanie scenografii, strojów, poczęstunku i przede wszystkim pracy nad rolami. - Dzisiejsze Narodowe Czytanie będzie poświęcone drugiej części „Dziadów” Adama Mickiewicza, ale nie będzie to tylko i wyłącznie czytanie. Wszyscy czytający są przebrani w odpowiednie stroje, wcielają się w role i myślę, że z tych amatorów dzisiaj zrobimy aktorów. Będzie cała część druga „Dziadów”, oczywiście niektóre fragmenty zostały opuszczone - zapowiadała Patrycja Słota. Tuż przed rozpoczęciem spektaklu reżyserka zwróciła uwagę na to, co w całym przedsięwzięciu było najcenniejsze. - Poczęstunek, stroje, scenografia - to wszystko trzeba było przygotować. Ale najważniejsze jest coś, czego nie da się kupić ani zamówić: czas i zaangażowanie tych ludzi. Od sierpnia spotykaliśmy się tutaj na próbach i przygotowywaliśmy dla Państwa to dzisiejsze wydarzenie. A potem rozpoczęła się niezwykła podróż w świat Mickiewiczowskiego obrzędu. - Wyobraźmy sobie, że noc naprawdę zapada, że granica między światem żywych i światem umarłych staje się coraz cieńsza. Że przyjdą, może właśnie dlatego tutaj jesteśmy, aby przyszły dusze czyśćcowe. I rzeczywiście tego wieczoru szkolny teren w Niemstowie na chwilę stał się miejscem spotkania dwóch światów. Licznie zgromadzona publiczność, scenografia, muzyka, stroje i zaangażowanie mieszkańców stworzyły atmosferę, którą trudno opisać słowami. To było nie tylko Narodowe Czytanie, ale przede wszystkim niezwykłe, wspólne przeżycie i dowód na to, że literatura może naprawdę ożyć.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


