Zamiast koncertu i pikniku - Apel Poległych"Od nienawiści do zabijania jest tylko krok" |
| 08.11.2026. Radio Elka, Iwona Mierzwiak | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Decyzja o odwołaniu koncertu i pikniku była odpowiedzią na dramatyczne wydarzenia w Krakowie, w których zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. - Absolutnie nie wyobrażamy sobie, żeby podczas takich dni świętować i bawić się. Z ogromną pokorą i szacunkiem do tego, co się wydarzyło, postanowiliśmy całkowicie zmienić plan naszych działań. Minutą ciszy oddamy hołd wszystkim, którzy zginęli, ale również pomyślimy o tych, którzy pomogli - mówił Bogdan Godlewski, dyrektor Centrum Kultury w Polkowicach. Skala zmian była duża. Zamiast zaplanowanych występów dzieci i zespołów odbyły się odsłuchanie hymnu, minuta ciszy i Apel Poległych. - Miało być naprawdę doniośle i artystycznie. Dużo z tego było przygotowane, ale teraz będzie po prostu minuta ciszy - podkreślał Stanisław Gnat, sołtys Suchej Górnej. Tragedia w Krakowie wywołała również strach o bezpieczeństwo. Nie krył tego Stanisław Stroga z Rady Sołeckiej Suchej Górnej. - Straszne. To są rzeczy bez precedensu. Ofiar jest naprawdę dużo, osób rannych również. Musimy przemyśleć, jak działać, jak zapobiegać takim rzeczom. Bo jeśli tak będzie dalej, będziemy żyć w strachu. Będziemy się bali gdziekolwiek wyjść, w miejsce publiczne. Ja sobie tego nie wyobrażam - mówił. Szczególnie mocne słowa padły z ust burmistrza Polkowic Wiesława Wabika. Zwrócił uwagę, że tragedia wydarzyła się tuż przed Świętem Niepodległości i powinna skłonić do refleksji nad tym, jak korzystamy z wolności. - Kiedy dzieje się tragedia, nagle wszyscy się łączymy, jesteśmy razem, łączymy się w smutku i żalu. Ale minie kilka dni i znowu wraca codzienność - zauważył. Burmistrz przypomniał również, że wobec śmierci wszyscy powinni być równi, niezależnie od poglądów czy wzajemnych sympatii. Najmocniej wybrzmiał jego apel dotyczący nienawiści i odpowiedzialności za słowa. - Niepodległość dała nam wolność, ale po to, żeby mądrze z niej korzystać. Nie po to, żeby obrażać, hejtować, wyśmiewać i być nietolerancyjnym. Możemy być nienawistni, a od nienawiści do zabijania to już jest tylko krok - podkreślał Wiesław Wabik. Niedzielne spotkanie w Suchej Górnej zamiast radosnego świętowania stało się czasem pamięci i refleksji. Organizatorzy przypomnieli, że wolność, o którą Polacy walczyli przez pokolenia, to także odpowiedzialność za drugiego człowieka.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama

















667 70 70 60


