Kolejny atak na Ukraińców w GłogowieMłody mężczyzna został pobity, jego dziewczyna znieważona |
| 07.05.2026. Radio Elka, Hania Ciesielska | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Do zdarzenia doszło 28 kwietnia przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie w Głogowie, jednak informacje o sprawie dopiero teraz zostały ujawnione przez śledczych. Jak przekazała nam rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz, wszystko zaczęło się w jednym z zakładów usługowych, gdzie pracowała pokrzywdzona Ukrainka. - Pokrzywdzona odbywała w zakładzie praktyki zawodowe. Pracowała tam wraz z koleżanką. Wspomnianego dnia pod koniec pracy przyszli do nich partnerzy. Jeden z nich, Tymoteusz B. był niezadowolony z przebiegu prowadzonej tam rozmowy - opisuje prokurator. Według ustaleń śledczych 17-letni Tymoteusz B. wyszedł z zakładu i czekał, aż Ukrainka skończy pracę. Kiedy opuściła miejsce wraz ze swoim 25-letnim partnerem, na miejscu pojawili się inni mężczyźni wezwani przez podejrzanego. - Zaczęli wykrzykiwać wobec nich wyzwiska związane z przynależnością do narodowości ukraińskiej, grozili im popełnieniem przestępstwa, a następnie zaatakowali pokrzywdzonego, bili go i kopali po całym ciele - relacjonuje Liliana Łukasiewicz. W tym samym czasie Tymoteusz B. miał zaatakować także 18-letnią Ukrainkę, która próbowała skontaktować się z policją. Jak przekazała prokuratura, szarpał ją za ubranie, wyzywał oraz nagrywał telefonem komórkowym, żądając wypowiadania obraźliwych słów pod swoim adresem. Napastnicy uciekli przed przyjazdem policji. Funkcjonariusze zastali na miejscu krwawiącego mężczyznę siedzącego na chodniku. Trafił do szpitala z licznymi obrażeniami. - Miał podbiegnięcia krwawe oraz rany wymagające szycia na głowie, czole, rękach i nogach. Na szczęście obrażenia skutkowały rozstrojem zdrowia poniżej siedmiu dni - poinformowała rzeczniczka prokuratury. Śledczy zabezpieczyli monitoring, który - jak podkreśla prokuratura - dokładnie odzwierciedla przebieg zdarzenia. Dzięki nagraniom oraz zeznaniom świadków udało się ustalić wszystkich czterech sprawców. Dwóch mężczyzn zostało już zatrzymanych, a kolejny został doprowadzony do prokuratury. Wszyscy usłyszeli lub mają usłyszeć zarzuty pobicia i znieważenia na tle narodowościowym. Prokuratura uznała, że działali z pobudek chuligańskich, co podwyższa wymiar grożącej im kary. - Są to przestępstwa związane z ksenofobią - zarówno użycie przemocy z powodu narodowości, jak i publiczne znieważenie osoby z tego powodu - wyjaśniała Liliana Łukasiewicz. Podejrzanym grozi do 5 lat więzienia, jednak z uwagi na chuligański charakter czynów kara może wzrosnąć nawet do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Najbardziej agresywny - według śledczych - miał być 17-letni Tymoteusz B. Odpowie nie tylko za pobicie i znieważenie, ale także za kierowanie gróźb karalnych wobec Ukrainki oraz zmuszanie jej do określonego zachowania. Drugi z zatrzymanych, 26-letni Miłosz D., był już wcześniej karany. Prokuratura wnioskowała o tymczasowy areszt dla dwóch zatrzymanych mężczyzn, jednak sąd nie przychylił się do tego wniosku. Zastosowano wobec nich dozór policji, zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych oraz świadków. Jak zaznaczyła rzeczniczka prokuratury, zarówno ta sprawa, jak i wcześniejsze postępowanie dotyczące pobicia obywatela Ukrainy podczas majówki w Głogowie, zostaną przekazane do dalszego prowadzenia do Prokuratury Rejonowej w Legnicy. To efekt nowych wytycznych Prokuratora Generalnego dotyczących prowadzenia spraw związanych z przestępstwami na tle ksenofobicznym. Kilka dni temu informowaliśmy o ataku na obywatela Ukrainy na placu festynowym w Głogowie. Wówczas cztery młode osoby miały bić i kopać 28-latka, jednocześnie go znieważając z powodu narodowości. W tamtej sprawie również zatrzymano podejrzanych, a troje z nich usłyszało już zarzuty.
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


