Osiem drużyn grillowało w NeptunieCzapka chefa spłonęła na finał |
| 10.05.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 W Neptunie stawiło się osiem drużyn, które stanęły do walki o tytuł mistrzów grillowania z przymrużeniem oka. Organizatorzy ze stowarzyszenia Nowa Przestrzeń postawili nie tylko na jedzenie, ale też na solidną dawkę humoru i rodzinnej atmosfery. - Udało się zapełnić wszystkie miejsca, choć dzisiejsze korki trochę utrudniły dojazd niektórym ekipom - mówiła Karolina Pawłowska ze stowarzyszenia. Zadania? Oczywiście grillowanie kiełbasy i karkówki, ale na tym się nie kończyło. Było obieranie ziemniaków na czas, rzeźbienie w kartoflach, drużynowe okrzyki i rzut kiełbasą do celu. Nie zabrakło też ciekawych nazw drużyn. Jednym z zespołów była „Ekipa spalonej kiełby”, której reprezentantki przyznały uczciwie, że część potraw wyszła idealnie, a część „troszkę spalona”. Jak na grillowanie przystało. - Smażyłyśmy karkóweczkę, ziemniaczki, były świetne konkurencje i rzucanie kiełbaską do celu - opowiadały uczestniczki wydarzenia. Mistrzami w grillowaniu zostali członkowie drużyny „Płonące Szczypce”, którzy - jak sami przyznali - decyzję o starcie podjęli spontanicznie po zobaczeniu wydarzenia w mediach społecznościowych. - Przyszliśmy i najwyraźniej wygraliśmy - śmiali się uczestnicy. - Najważniejsza była zabawa, dzieciaki pomagały, nic się nie spaliło… no może prawie nic. Choć patrząc na finał wydarzenia, można mieć co do tego pewne wątpliwości. Według uczestników prawdziwą ofiarą mistrzostw została… czapka szefa jury, która miała spłonąć pod koniec imprezy. Trudno o bardziej symboliczne zakończenie grillowych zmagań. Nagrodami były grillowe statuetki, vouchery i drobne upominki, ale chyba nikt nie miał wątpliwości, że największą wygraną była atmosfera. A sądząc po frekwencji i humorach uczestników, pierwsze mistrzostwa z przymrużeniem oka raczej nie będą ostatnimi.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


