Prokuratura o strzelaninie na PrzylesiuŚledztwo zostanie umorzone po zakończeniu ustaleń |
| 22.05.2026. Radio Elka, Hania Ciesielska | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Do strzelaniny w mieszkaniu przy ul. Jastrzębiej doszło w nocy z 12 na 13 maja. W lokalu znaleziono ciała dwóch mężczyzn z ranami postrzałowymi. Policję powiadomiła matka trzeciego z mężczyzn, który również przebywał wtedy w mieszkaniu. Zdołał jednak uciec, wrócił do domu, a następnie trafił do szpitala. - Mężczyzna został przesłuchany i to on wskazał, kto był sprawcą zabójstwa - informuje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Jak już podawaliśmy, poszukiwania podejrzanego 21-latka zakończyły się dwa dni później rano. Policjanci otrzymali informację o nieznanym mężczyźnie, przebywającym na terenie rekreacyjnym jednej z miejscowości w powiecie gostyńskim w Wielkopolsce. Tam na widok nadjeżdżającego radiowozu młody mężczyzna strzelił sobie w głowę z pistoletu. W ostatnich dniach śledztwo dotyczące podwójnego zabójstwa i usiłowania zabójstwa zostało przejęte do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy. W związku z tym, że sprawca nie żyje, zostanie ono umorzone. - Zgromadzony przez śledczych materiał, czyli przede wszystkim zeznania jednego z pokrzywdzonych oraz innych świadków, oględziny miejsca zdarzenia i inne dowody wskazują jednoznacznie na sprawcę tragedii - podkreśla Liliana Łukasiewicz. Zaznacza przy tym, że postępowanie jeszcze się nie zakończyło, ponieważ trzeba wyjaśnić inne okoliczności śmierci pokrzywdzonych. - Musimy uzyskać opinię z sekcji zwłok, opinię balistyczną - będziemy prowadzili m.in. ustalenia, mające na celu potwierdzenie, że strzały oddane w mieszkaniu w Lubinie do 30, 31 i 34-latka zostały oddane z tej samej broni, co ta, która została użyta do popełnienia samobójstwa. Mamy co do tego podejrzenie graniczące z pewnością, ale dla formalności trzeba to zweryfikować - wyjaśnia Liliana Łukasiewicz. Broń, zabezpieczona przy 21-latku w chwili samobójstwa, to pistolet z czasów II wojny światowej. Śledczy wiedzą, w jaki sposób mężczyzna wszedł w jego posiadanie, ale na tym etapie postępowania nie ujawniają szczegółów. - Zgromadzony materiał nie może budził żadnych wątpliwości, że decyzja o umorzeniu śledztwa jest prawidłowa - podkreśla rzeczniczka legnickiej Prokuratury Okręgowej.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


