Jak doszło do tragedii na lubińskim osiedlu?Wyrzucili go, więc wrócił z pistoletem i zaczął strzelać |
| 17.05.2026. Radio Elka, Hania Ciesielska | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Jak już informowaliśmy, poszukiwania podejrzanego zakończyły się w piątek rano. Policjanci otrzymali informację o nieznanym mężczyźnie, przebywającym na terenie rekreacyjnym jednej z miejscowości w powiecie gostyńskim w Wielkopolsce. - Tam na widok nadjeżdżającego radiowozu z posiadanego przy sobie pistoletu strzelił on sobie w głowę. Od razu poniósł śmierć - opisuje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Potwierdzono, że był to 21-latek poszukiwany w związku ze strzelaniną na os. Przylesie w Lubinie. Dzisiaj prokuratura ujawnia okoliczności tragedii, która wydarzyła się w nocy z 12 na 13 maja. Śledczy ustalili, że w mieszkaniu wieżowca na ul. Jastrzębiej doszło do sprzeczki między uczestnikami spotkania, po której Michał P. został wyrzucony z lokalu. Wrócił po chwili z bronią. - Od progu zaczął strzelać do pokrzywdzonych. Dwóch z nich (30 i 31-latek) zginęło na miejscu po oddaniu po jednym strzale. Trzeci mężczyzna został ranny. To jego matka powiadomiła policję i pogotowie. 34-latek trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Jego życiu nie zagraża obecnie - relacjonuje rzeczniczka prokuratury. Jeszcze 14 maja prokurator postawił Michałowi P. zarzut podwójnego zabójstwa i usiłowania pozbawienia życia kolejnego z pokrzywdzonych, a następnie wydano postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego, któremu groziło dożywocie. 21-latek nie żyje, ale tragedia pozostaje przedmiotem badania śledczych. - Postępowanie w sprawie jest w toku, prowadzi je Prokuratura Rejonowa w Lubinie - dodaje Liliana Łukasiewicz.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


