Zlecono kolejne ekspertyzyNie ma odpowiedzi po sekcji zwłok młodego górnika |
| 23.07.2026. Radio Elka, Emila Wojciechowska | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Do tragedii doszło 14 lipca o poranku w kopalni Polkowice-Sieroszowice, na szybie SG. Mimo przeprowadzonej akcji reanimacyjnej życia mężczyzny nie udało się uratować. Według wstępnych ustaleń śmierć miała charakter naturalny. Pracodawca powiadomił Prokuraturę Rejonową w Lubinie, co jest standardową procedurą przy tego typu wypadkach. - Prokurator niezwłocznie wszczął śledztwo i zabezpieczył zwłoki do sekcji - powiedziała prokurator Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy. Sekcję przeprowadzono w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu, jednak biegły nie był w stanie podać bezpośredniej przyczyny śmierci górnika. Trzeba wykonać kolejne badania. - Na polecenie prokuratora, a także w związku z wnioskami dowodowymi, które zostały złożone przez rodzinę zmarłego, zlecono wykonanie badań histopatologicznych, badań toksykologicznych, badań na zawartość siarkowodoru, a także na zawartość tlenku węgla. Te badania zostaną przeprowadzone w okresie mniej więcej miesiąca czasu, bo taki jest czas oczekiwania na wyniki badań, a dopiero potem uzyskamy kompleksową opinię biegłego co mogło być przyczyną śmierci 25-letniego mężczyzny - dodała prokurator Łukasiewicz. Śledztwo jest prowadzone w sprawie narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo doznania obrażeń ciała lub śmierci w związku z ewentualnym niedopełnieniem albo przekroczeniem uprawnień przez osoby, które w zakładzie pracy były odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy. - Ma ono doprowadzić do ustalenia, czy takie przestępstwo przez osoby odpowiedzialne za BHP zostało popełnione, czy też nie, a jeżeli tak, to przez kogo. Wyniki z badania sekcji zwłok są niezbędne do ustalenia, czy rzeczywiście do takiego wypadku przy pracy doszło - dodała L. Łukasiewicz.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


