Radny i były sołtys przed sądemJest oskarżony o seksualne wykorzystywanie małoletniej. "Będę przepraszał wszystkich" |
| 02.09.2026. Radio Elka, Iwona Mierzwiak | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Sprawa wyszła na jaw w sierpniu 2025 roku, kiedy matka dziewczynki zawiadomiła o niej organy ścigania. Jak mówiła przed rozpoczęciem procesu Grażyna Szuszkiewicz, zastępca Prokuratora Okręgowego w Legnicy, wcześniej mieszkańcy miejscowości, w której miało dochodzić do kontaktów, zaniepokojeni sytuacją poinformowali rodziców dziecka. - Wzorowa postawa mieszkańców, że zainteresowali się tym, że dziecku może dziać się krzywda - podkreślała prokurator. Jan B. został oskarżony o czyn z art. 200 § 1 Kodeksu karnego. Jak wskazuje prokuratura, początkowo przyznawał się do zarzucanych mu kontaktów, jednak później zmienił swoje wyjaśnienia. - Niemniej jednak my dysponujemy takim materiałem, który nie pozostawia wątpliwości, iż doszło do skrzywdzenia dziecka - mówiła Grażyna Szuszkiewicz. Prokurator zaznaczyła również, że z punktu widzenia prawa nie ma znaczenia, czy dziewczynka miała wyrażać zgodę na kontakty. - Dziecko jest dzieckiem i osoba dorosła powinna wiedzieć, że tego rodzaju kontakty są po prostu przez prawo zabronione. (...) Absolutnie nie ma to żadnego znaczenia - powiedziała. Z aktu oskarżenia wynika, że nie chodziło o pojedyncze zdarzenie. (...) Jan B. w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wielokrotnie doprowadził małoletnią dziewczynkę poniżej lat 15, mającą wówczas 13 lat, której dane wskazano w akcie oskarżenia, do innych czynności seksualnych (...), a od miesiąca października 2024 roku regularnie obcował z nią płciowo, odbywając stosunki dopochwowe - czytała oskarżycielka. Do zdarzeń miało dochodzić w różnych miejscach na terenie gminy Ścinawa. - Tych kontaktów było po prostu więcej. Można powiedzieć, że było ich bardzo dużo - mówiła prokurator. Przed rozpoczęciem procesu Grażyna Szuszkiewicz zapowiedziała, że będzie domagała się surowej kary. - Niewątpliwie będę wnosiła o surową karę pozbawienia wolności - powiedziała. Na początku rozprawy sąd, na wniosek obrońcy, wyłączył jej jawność w całości, poza odczytaniem aktu oskarżenia. Sędzia Małgorzata Skowron powołała się na art. 360 § 1 pkt 1 lit. d Kodeksu postępowania karnego. Tuż przed wejściem na salę rozpraw dziennikarze zapytali Jana B., co czuje w dniu rozpoczęcia procesu. - Na pewno będę przepraszał wszystkich, bo jest mi z tym ciężko - odpowiedział oskarżony. Dziś doszło do rozpoczęcia procesu Jana B. O jego winie zdecyduje sąd. 64-letniemu oskarżonemu grozi kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


