Spotkania z mieszkańcami w nowej formulePrezydent Głogowa ruszył na osiedla |
| 10.09.2026. Radio Elka, Maciej Iżycki | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Zmieniamy tę formułę. Chcemy, żeby dostępność dla mieszkańców była jak najlepsza. Przed laty spotykaliśmy się w szkołach i instytucjach. Przedstawiałem wtedy to, co dzieje się w mieście i co planujemy. Mieszkańcy zadawali pytania, ale po takich spotkaniach często jeszcze podchodzili i dopytywali o sprawy, które ich interesowały. Stąd pomysł, żeby w tym roku ruszyć z tymi spotkaniami właśnie w takiej luźniejszej formule - mówi prezydent Rafael Rokaszewicz. Spotkanie na osiedlu Piastów Śląskich miało charakter pikniku. Głogowianie mogli porozmawiać nie tylko z gospodarzem miasta, ale także z przedstawicielami Spółdzielni Mieszkaniowej „Nadodrze”, policjantami, radnymi, pracownikami Centrum Usług Społecznych oraz Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Nie zabrakło też atrakcji dla najmłodszych. Dla dzieci przygotowano animacje i plener plastyczny. - Jako Centrum Usług Społecznych jesteśmy współorganizatorami tego wydarzenia. Zależy nam na tym, żeby osiedle Piastów Śląskich było miejscem, które tętni życiem. Dwa miesiące temu zorganizowaliśmy wspólnie ze Spółdzielnią Mieszkaniową „Nadodrze” 40-lecie tego osiedla. Wówczas przeprowadziliśmy ankietę wśród mieszkańców. Powiedzieli nam, że zależy im na spotkaniach integracyjnych, dyskusjach oraz możliwości rozmowy z przedstawicielami różnych instytucji. Zaproponowaliśmy więc taką właśnie formułę. Możliwość porozmawiania z przedstawicielami władz miasta, pracownikami ZUS-u, Centrum Usług Społecznych, policji czy spółdzielni mieszkaniowej ma dla nich ogromne znaczenie - twierdzi Ewelina Nowak z Centrum Usług Społecznych. Chętnych do rozmowy nie brakowało, szczególnie z prezydentem Rokaszewiczem. Tradycyjnie głogowianie pytali o drugi most i obwodnicę miasta, a także o możliwość wyprowadzenia z Głogowa tranzytu TIR-ów. Były też inne sprawy. Przykładem były mieszkanki, które zwróciły się do prezydenta z prośbą o pomoc dla sąsiadki cierpiącej na zbieractwo. - Prezydent obiecał, że skoordynuje działania odpowiednich służb. Zrobił sobie notatki. Liczymy na jego pomoc - powiedziały nam kobiety zaniepokojone losem mieszkanki jednego z bloków. Sądząc po frekwencji, taka forma spotkań z prezydentem przypadła mieszkańcom do gustu. Rafael Rokaszewicz zapowiedział, że kolejne będą wyglądały podobnie. Mają być organizowane nie tylko jesienią, jak w poprzednich latach, ale przez cały rok.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


