Wicemistrz świataKiwacki: Srebro w martwym ciągu chyba mnie lubi |
| 26.10.2026. Radio Elka, Leszek Wspaniały | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Podczas mistrzostw Kiwacki zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Jak podkreśla, był jednocześnie najlepszym reprezentantem Polski w tej grupie wiekowej. Wyprzedzili go jedynie zawodnicy z Irlandii, Włoch i Czech. Polak pokonał rywali ze Słowacji, Ukrainy, Włoch, Bośni i Hercegowiny oraz Brazylii. Tegoroczny występ ma dla W. Kiwackiego szczególne znaczenie. Zawodnik wraca bowiem do zdrowia i odbudowuje formę, dlatego start w mistrzostwach potraktował przede wszystkim jako ważny sprawdzian swoich możliwości. - Start uważam za doskonały sprawdzian na etapie powrotu do zdrowia i formy - podkreślił Kiwacki, dziękując jednocześnie osobom, które wspierały go w ostatnim czasie. Podczas zawodów Kiwacki próbował także poprawić rekord Polski. W trzecim podejściu do ciężaru 217,5 kg sztanga okazała się jednak zbyt dużym wyzwaniem i tym razem rekord nie został pobity. Zawodnik może jednak nadal cieszyć się rekordowym osiągnięciem, które należy do niego już od trzech lat. Srebro w martwym ciągu staje się zresztą jego znakiem rozpoznawczym na mistrzostwach świata. Jak sam zauważa z uśmiechem, srebrny medal w tej konkurencji chyba wyjątkowo go lubi. Wcześniej zdobył je podczas zawodów w 2022 i 2023 roku na Słowacji i na Węgrzech.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


