Tłumy dzieci czekają na przedszkolaTłumy dzieci czekają na przedszkola |
| 03.04.2008. Radio Elka, Mateusz Kowalski | |||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60Chociaż termin składania podań o przyjęcie dzieci do przedszkoli jeszcze nie minął, wiele placówek już dawno przyjęło więcej zgłoszeń niż jest miejsc. W niektórych przedszkolach na jedno miejsce czeka 3-4 dzieci. A kolejne zgłoszenia wciąż napływają. - Co roku mieliśmy dużo zgłoszeń, ale teraz jest ich zdecydowanie więcej. Nie wszystkie dzieci zostaną więc przyjęte do naszego przedszkola, co stwierdzam z wielką przykrością. Wiadomo, że każdemu rodzicowi zależy na tym, by dziecko znalazło miejsce w przedszkolu - mówi Iwona Wenarska z Przedszkola nr 2. W Dwójce od września do grupy trzylatków będzie uczęszczało 25 dzieci, a zgłoszeń już jest blisko 50. Urząd miejski podjął pierwsze kroki, aby rozwiązać ten problem. Jednym z wyjść jest utworzenie popołudniowych oddziałów przedszkolnych. To jednak nie do końca rozwiąże problem. O sytuacji w przedszkolach z dyrektorami będzie dziś rozmawiał naczelnik wydziału edukacji Hanna Żmuda. - Chcę dokładnie wiedzieć, o jakim problemie mówimy i ilu dzieci on dotyczy. Dzisiaj będę miała dane z przebiegu rekrutacji - powiedziała nam H. Żmuda. Efektem dzisiejszego spotkania ma być także wypracowanie kryteriów przyjmowania dzieci do przedszkoli. - W pierwszej kolejności będą przyjmowane dzieci rodziców pracujących - dodała H. Żmuda. Póki co, naczelnik nie chciała wypowiadać się na temat szans utworzenia kolejnych oddziałów czy punktów przedszkolnych w Głogowie. Najpierw trzeba ocenić skalę problemu, a dopiero potem będą podejmowane odpowiednie kroki - tłumaczyła. (mat)
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama















Głogów. Spory problem dotknął głogowskie przedszkola, a przede wszystkim rodziców przyszłych przedszkolaków. Kilka lat temu ze względu na niż demograficzny część placówek zamknięto lub zmniejszono ich wielkość. Teraz liczba dzieci znowu wzrosła i wiele z nich nie znajdzie miejsca w przedszkolach. - Widzimy ten problem i myślimy, jak go rozwiązać – zapewnia Hanna Żmuda, naczelnik wydziału edukacji urzędu miasta.
667 70 70 60


