Jest przełomowy wyrok NSA!Nawet 10 milionów złotych do zwrotu mieszkańcom Lubina |
| 30.10.2026. Radio Elka, Iwona Mierzwiak | |||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Sprawa dotyczy uchwały Rady Miejskiej w Lubinie, która w latach 2020-2022 różnicowała opłaty za odpady w zależności od liczby osób zamieszkujących lokal. Ostatecznie NSA w siedmioosobowym składzie oddalił skargę miasta, podtrzymując rozstrzygnięcie dotyczące nieważności uchwały. To efekt wieloletniego sporu, który zainicjowała Spółdzielnia Mieszkaniowa Przylesie. - To precedens. Jest to jedyna sprawa w Polsce ostatecznie wygrana przez spółdzielnię mieszkaniową z samorządem gminnym, która skutkuje możliwością zwrotu środków mieszkańcom - podkreślał poseł KO Piotr Borys podczas konferencji pod lubińskim ratuszem. Według jego szacunków miasto może być zobowiązane do zwrotu nawet 10 mln zł. Skala roszczeń jest konkretna. Sama Spółdzielnia Mieszkaniowa Przylesie, zarządzająca około 5 tysiącami lokali, wyliczyła nadpłaty na około 2,3 mln zł, bez odsetek. Poszczególni mieszkańcy mogą odzyskać od 220 do nawet 650 zł. Problem wynikał m.in. z tego, że osoba mieszkająca samotnie płaciła 36 zł, podczas gdy przy większej liczbie lokatorów stawka spadała do 24 zł. - Wszyscy są równi wobec prawa. Nie może być różnic w pobieraniu opłat - argumentował Borys. Radna KO Ksenia Dowhań-Domańska apeluje, by mieszkańcy nie zwlekali. Jej zdaniem kluczowy jest czas, ponieważ już w grudniu może rozpocząć się przedawnienie roszczeń za pierwszy rok. - Mieszkańcy powinni udać się do swoich spółdzielni i dopilnować, żeby wystąpiły w ich imieniu o korektę naliczeń. Możemy jeszcze uratować 2021 rok i część 2022 roku - zaznaczała. Dodała, że prawo do ubiegania się o korektę mają również właściciele domów jednorodzinnych, którzy mogą wystąpić z nią samodzielnie. Radny powiatowy KO Rafał Rozmus zaapelował do władz miasta o pilne rozmowy ze spółdzielniami i ustalenie zasad zwrotu nadpłat, bez przeciągania sprawy kolejnymi procedurami. Co na to magistrat? Rzeczniczka prezydenta Lubina Joanna Dziubek zapewnia, że miasto respektuje prawomocne wyroki, ale studzi emocje. - Nie mamy jeszcze uzasadnienia wyroku ani akt sprawy. Wyrok NSA nie dotyczył konkretnych kwot, lecz wykładni prawa. Każdy wniosek spółdzielni będzie analizowany indywidualnie, a zasadność roszczeń zweryfikuje Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji - wyjaśniła. Czy Lubin odda mieszkańcom miliony złotych? Wyrok NSA zamyka ważny etap sporu, ale teraz zaczyna się walka o konkretne pieniądze. I to właśnie tempo działań miasta oraz spółdzielni zdecyduje, kiedy mieszkańcy zobaczą zwrot na swoich kontach.
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


