Pięć lat dla "Skorpiona"Pięć lat dla "Skorpiona" |
| 11.07.2011. Radio Elka, Monika Kaczmarska-Banaszak | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: Grzegorz W. nie miał pracy, pomieszkiwał w piwnicach i na klatkach schodowych. Dużą część swojego życia spędził w więzieniu. Skorpion zaczepiał uczniów najmłodszych klas, groził im i odbierał kieszonkowe. Przestraszone 667 70 70 60 dzieci zapamiętywały charakterystyczny tatuaż na szyi. - Na początku dzieci nie potrafiły powiedzieć, co przedstawia tatuaż, mówiły najpierw o pajączku, potem o skorpionie. Na podstawie tych opowieści wytypowano i zatrzymano 28-letniego wówczas sprawcę - wspomina podinsp. Sławomir Masojć, oficer prasowy legnickiej policji. Mężczyzna został osadzony w więzieniu, jednak po wyjściu z zakładu karnego zaatakował ponownie. W legnickim parku napadał na ofiary, grożąc im nożem. Zabierał telefony komórkowe i pieniądze. Bandytę udało się zatrzymać. Dziś usłyszał wyrok. Cztery napady zostały zakwalifikowane jako przestępstwo, dwa jako wykroczenie, ponieważ telefony nie przekroczyły wartości 250 zł, a Skorpion nie użył w tym przypadku przemocy wobec dzieci, które wystraszone oddały komórki dobrowolnie. (mon)
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama















32-letni Grzegorz W., bandyta z Legnicy, usłyszał dziś wyrok pięciu lat pozbawienia wolności za rozboje i trzech miesięcy za odebranie dzieciom telefonów komórkowych. Mężczyzna wybierał sobie młodsze, bezbronne ofiary. Dzięki tatuażowi na szyi zyskał przydomek "Skorpion".
667 70 70 60



