Plaga pijanych pracowników budówWesoła brygada remontowa |
| 13.10.2015. Radio Elka, Tomek Jóźwiak | ||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: Policjantów z wydziału ruchu drogowego, którzy patrolowali okolice osiedla Piekary zainteresowała koparka pracująca przy szkole podstawowej. Kierowca jechał maszyną właściwie po całym chodniku. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić trzeźwość operatora. Jak się okazało mężczyzna miał około półtora promila alkoholu w swoim organizmie. W takim stanie próbował naprawiać szkolne ogrodzenie. 667 70 70 60- Uważam, że przychodzenie do pracy w stanie nietrzeźwym jest już skrajną nieopdowiedzialnością, a co dopiero pracować przy terenie szkoły, gdzie przebywa mnóstwo uczniów. Człowiek, który ma półtora promila alkoholu, ma obniżone reakcje na wykonywanie danych czynności. W takiej sytuacji pomylenie pedału hamulca z gazem jest możliwe i mogło dojść do nieszczęścia - mówi asp. Grzegorz Bober z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Legnicy. Pijany był także kierowca busa, kolega operatora, który przyjechał sprawdzić postęp prac. Ten mężczyzna wydmuchał prawie promil alkoholu. Kilka dni później legniccy funkcjonariusze zatrzymali dwóch drogowców, którzy naprawiali jezdnię przy Wrocławskiej. Jeden z mężczyzn miał 0,4 a drugi 0,8 promila alkoholu w organizmie. - Trudno okreslić, czy mamy do czynienia z plagą. Na pewno te osoby nie zdają sobie sprawy, na jakie niebezpieczeństwo narażają nie tylko siebie, ale także innych użytkowników ruchu. My cały czas kontrolujemy trzeźwość pracowników firm, którzy wykonują w mieście remonty dróg i inne zlecenia budowalne - dodaje asp. Bober. Kierowca busa odpowie za jazdę po pijaku, za co grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności. Poważniejsze zarzuty usłyszą natomiast nietrzeźwi drogowcy. - Osoba, która znajduje się w stanie po użyciu alkoholu i wykonuje swoje obowiązki zawodowe, podlega karze aresztu lub grzywny w wysokości do 5 tysięcy złotych. Będziemy też wyjaśniać, czy operator koparki nie dopuścił się innego przestępstwa, np. narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia innych osób. Za to grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności - mówi podinsp. Sławomir Masojć, oficer prasowy legnickiej policji.
reklama reklama
reklama
| ||||||||||||||||||||||
reklama
reklama
reklama
















667 70 70 60


